środa, 4 lipca 2018

210. Mroczny duet - Victoria Schwab


Tytuł oryginału: Our Dark Duet
Cykl: Świat Verity [2]
Autor: Victoria Schwab
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 512
Gatunek: fantastyka, fantasy

Kate Harker nie boi się ciemności. Poluje na potwory i robi to dobrze. August Flynn nigdy nie będzie człowiekiem, bez względu na to, jak bardzo kiedyś tego pragnął. Ma swoją rolę do odegrania i odegra ją za wszelką cenę. Minęło prawie sześć miesięcy odkąd ich ścieżki skrzyżowały się, a w tym czasie wojna między ludźmi i potworami rozgorzała na dobre. W Prawdziwości August przyjął rolę przywódcy, którym nigdy nie chciał być. W Dobrobycie Kate, w zupełniej zgodzie ze swoją naturą, stała się bezwzględną łowczynią. Tymczasem z mroku wyłania się nowy rodzaj potwora, który karmi się chaosem i wyciąga na powierzchnię najgłębiej skrywane lęki swoich ofiar. ​[opis wydawcy]

"Ludzie potrafią być prawdziwymi potworami."

Z niecierpliwością czekałam na kontynuację "Okrutnej pieśni", która to wywarła na mnie piorunujące wrażenie. Kiedy nareszcie w moje ręce wpadł "Mroczny duet" odłożyłam wszystko na bok i zabrałam się do lektury. Właśnie w tamtym momencie, uświadomiłam sobie jak bardzo brakowało mi atmosfery pełnej niebezpieczeństw historii Kate i Augusta. 

Victoria z impetem wprowadziła mnie z powrotem do świata Verity, w którym przemoc rodzi potwory - pełne kłów, pazurów, morderczych melodii a przede wszystkim żądzy krwi i chaosu. W "Mrocznym duecie" Kate i August muszą nie tylko zmierzyć się ze skutkami wydarzeń z poprzedniego tomu, ale również stawić czoła nowemu, nieznanemu i niezwykle skutecznemu monstrum, który zaczyna pożerać Kate od środka - kawałek po kawałku...

W "Mrocznym duecie" bohaterowie ewoluują bardzo szybko. August już nie jest tym samym Sunajem którego poznałam wcześniej, co przekłada się na to, że z początku z bólem serca chowałam do niego urazę. Jednak ta postać - ku mej wielkiej radości - z biegiem czasu znów zaczęła normalnie funkcjonować. Co do Kate to kurczę, skomplikowana z niej dziewczyna, w dodatku pełna przeciwnych pragnień. Z jednej strony to outsiderka a z drugiej ewidentnie widać, że pragnie mieć przyjaciół, na których mogłaby polegać. Muszę przyznać, że ponownie imponuje mi determinacją, odwagą i chęcią pomocy innym, nawet kosztem siebie. Co do postaci drugoplanowych, to są one również ciekawie stworzone, każdy jest wyjątkowy na swój sposób, niezależnie czy to  Sloan, Ilsa, Soro czy Henry.

Dzięki barwnym opisom i akcji pędzącej w szybkim tempie nie miałam czasu by nudzić się podczas lektury tej przeszło pięciuset stronicowej powieści. Duża zaletą "Mrocznego duetu" są zwroty akcji i jakkolwiek by to nie brzmiało - nieodrzucający (zazwyczaj) sposób opisywania brutalności. Wielki finał, na który czekałam od samego początku jest przemyślanie opisany i choć niektóre rozwiązania złamały mi serce to jejku! nie potrafię sobie wyobrazić bardziej pasującego do świata Verity rozwiązania, niż to zaserwowane przez autorkę. 

Podsumowując nie tylko drugą część ale ogół serii Świata Verity uważam, że są to książki które poza opowiedzeniem nam świetnej historii, potrafią skłonić do rozważań nad niektórymi zagadnieniami. Autorka stworzyła niesamowity świat rządzący się swoimi prawami, które nie zawsze są korzystne dla jego obywateli. Już teraz żałuję, że to koniec mojej przygody z tymi bohaterami, ponieważ świetnie spędziłam czas obserwując ich poczynania. Jak najbardziej polecam Wam tę serię, i ręczę za to, że się nie zawiedziecie!

"Życie jest takie łatwe, kiedy można kłamać. "

Moja ocena: 10/10