czwartek, 23 kwietnia 2026

372. Zdolni i bogaci - Olivie Blake

Tytuł oryginału: Gifted & Talented
Cykl: -
Autor: Olivie Blake
Wydawnictwo: Aura
Ilość stron: 608
Gatunek: fantastyka, fantasy, urban fantasy
Umiera Thayer Wren, genialny prezes Wrenfare, potęgi na rynku magitechnologicznym. Jedno z trojga jego niezwykle uzdolnionych (także telepatycznie i elektrokinetycznie) dzieci mogłoby przejąć stery przynoszącej miliardowe zyski firmy. A przynajmniej tak im się wydaje. Meredith, najstarsza córka i właścicielka przełomowego start-upu magitechnologicznego, wypuściła na rynek apkę i chip, które leczą wszelkie choroby psychiczne. Jednak tylko fortuna ojca dzieli ją od ostatecznej kompromitacji, jeśli jej były chłopak ujawni, kim tak naprawdę jest Meredith Wren: totalną oszustką. Arthur jest drugim najmłodszym kongresmanem w historii. Jego małżeństwo wisi na włosku, a on przegrywa kampanię reelekcyjną, ale jeśli zostanie prezesem Wrenfare, wszystko jeszcze może się zmienić. Poparcie ojca, nawet pośmiertne, wciąż przecież wiele znaczy. Eilidh, niegdyś najsłynniejsza balerina świata, po kończącej taneczną karierę kontuzji pracowała jako dyrektorka działu marketingu we Wrenfare. Nie osiągnęła nic spektakularnego, odkąd przestała tańczyć – ale jeśli ojciec zostawiłby jej firmę, w końcu potwierdziłoby to, że od zawsze była jego ulubienicą. W wyścigu na drodze od utalentowanego dziecka do dorosłego z kliniczną depresją nikt nie wygrywa – ale każde z Wrenów staje do walki o firmę, majątek i uznanie. [opis wydawcy]

Gdybym miała określić "Zdolnych i bogatych" jednym słowem, byłoby to: specyficzni. Nie mam pojęcia, jakie są pozostałe książki Olivie, bo było to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale mam wrażenie, że nie była to powieść dla mnie, choć myślałam zgoła inaczej. Ale nie będzie roastu, bo to, że nie do końca byłam dobrym odbiorcą historii, to nie znaczy, że sama książka była zła.

Bardzo się rzuca w oczy styl w jakim napisani są "Zdolni..." - wymagający skupienia, pełen wtrąceń narratora, który choć wszechwiedzący, to jest pełen subiektywizmu nabierającego znaczenia wraz z fabułą. Różne tajemnice oraz specyficzny humor sugerujący przewrotność losu sprawiały, że w odpowiednim dawkowaniu lektura, zachęcała by dalej ją poznawać. 

Trójka rodzeństwa Wrenów (których charakterystykę znajdziecie w opisie) to dla mnie postacie antypatyczne, które mają wiele do przepracowania. Zawsze ciężko mi polubić się z powieścią, gdy nie potrafię zżyć się z bohaterami. Co najlepsze, to kilka postaci drugoplanowych, wzbudziło we mnie większą sympatię. Choć ze spadkobierców najbardziej polubiłam Eilidh, to Gillian - żona Arthura - bardzo mnie intrygowała. 

Autorka wplatając magiczne umiejętności, sprawiła, że trudności z jakimi zmagają się bohaterowie nabierają głębszego sensu. Ich decyzje, błędy, łamanie konwenansów, są bardzo dobrym komentarzem świata, w którym się znajdujemy. Te magiczne dolegliwości to swoista metafora traum, ciężaru oczekiwań, manipulacji i świadomości, na jakie rzeczy nie mamy wpływu... To ten aspekt powieści najbardziej doceniłam.

Choć "Zdolni i bogaci" mnie nie zachwycili, to uważam, że to dobra książka, która u czytelnika poszukującego rodzinnych dram, przekomarzań rodzeństwa i intryg spadkowych może wywołać zachwyt. Autorka śmiało płynie po meandrach trudnych relacji, które zarówno budują jak i potrafią niszczyć. Z tego miejsca muszę podkreślić przepiękną oprawę tej pozycji, ponieważ książka zachwyca kolorystyką, złoceniami, pięknymi brzegami.

"- Że pewnego dnia, jeśli tego zechcesz...
Jeśli przełamiesz schemat. Jeśli pozwolisz uczuciom przemówić. Jeśli poprosisz o pomoc właściwą osobę. [...]
-...znów poczujesz, że żyjesz."

Moja ocena: 6/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Aura

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał się post? Skomentuj! :)