czwartek, 27 kwietnia 2017

164. Antykwariat spełnionych marzeń - Dorota Gąsiorowska


Tytuł oryginału: Antykwariat spełnionych marzeń
Cykl:  -
Autor: Dorota Gąsiorowska
Wydawnictwo: Znak Literanova 
Ilość stron: 416
Gatunek: powieść obyczajowa, literatura kobieca

Emilka jest marzycielką. Rozmyśla o wspaniałym ukochanym i snuje domysły względem przyszłości, podczas gdy w rzeczywistości mieszka z egocentryczną matką, otacza się książkami i staromodnymi przedmiotami, oraz pomaga w antykwariacie panu Franciszkowi, który włożył wraz ze swoją małżonką trud w wychowanie Emilki na dobrą kobietę. Kiedy przez jej względnie spokojne życie przejdzie huragan niespodziewanych zdarzeń, nic już nie będzie takie samo, a pewna specyficzna książka pokieruje losy bliskich Emilki na całkiem nowe tory.

Czy Emilka pójdzie za głosem serca i odważy się powierzyć komuś swoje serce? Jakie sekrety kryją przed sobą rodzina i przyjaciele młodej kobiety? Czy naprawdę warto odważyć się przebaczać?

"Nigdy nie poznaje się drugiego człowieka do końca"

Dwa lata temu miałam możliwość poznania dwóch tytułów autorstwa Doroty Gąsiorowskiej. "Obietnica Łucji" wraz z kontynuacją zrobiły na mnie dobre wrażenie, więc słysząc, że została wydana kolejna powieść, nie wahałam się i z pozytywnym nastawieniem postanowiłam wrócić do tej autorki. Mimo wielkich nadziei, nie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że "Antykwariat spełnionych marzeń" jest moim ulubionym dziełem Doroty.

"Ludzie często nie mogą zrozumieć jednej bardzo prostej sprawy: że przebaczając komuś, największą przysługę oddają sobie. Zwracają sobie wolność."

Muszę przyznać, że przez całą powieść miałam wrażenie, że akcja ciągnie się w ślimaczym tempie a samych intrygujących momentów jest naprawdę mało. Nie mam pojęcia, czy to ja jestem zbyt krytyczna, czy też naprawdę autorka w tych czterystu stronach zawarła 80% opisów otoczenia i przydługich rozmyślań głównej bohaterki, a jedynie 20% ciekawej akcji. Przykładowo, słowa na okładce zapowiadały, że będzie to historia o tym jak pewna książka, uratowała życie wielu osób, a o samej tej pozycji było naprawdę mało. 

"Słowa, nieważne, wypowiedziane czy zapisane, mają wielką moc. Potrafią niszczyć lub budować. Mogą cię utulić lub zaciągnąć na dno rozpaczy."

Wśród bohaterów moją uwagę przyciągnął głównie pan Franciszek - dobroduszny starszy właściciel antykwariatu, który dba o Emilkę i traktuje ją jak członka rodziny. Główna bohaterka nie przypadła mi do gustu w 100%, ale i tak największa kumulacja emocji, które powinny być całkiem odwrotne przypadła na Szymona, który ma swój udział w romantycznym aspekcie "Antykwariatu spełnionych marzeń", a do którego nie jestem przekonana. Grześ, Janek, Róża, oraz Sara to tylko część bohaterów, których miałam jeszcze okazję poznać podczas lektury. Niestety, z żadnym z nich nie poczułam jakiejś szczególnej więzi.

"Nawet najgorsza prawda jest lepsza od najpiękniejszego kłamstwa."

Mimo to przyznaję, że Dorota Gąsiorowska ma naprawdę dobre pomysły na swoje książki. Przeplata w nich zarówno tematykę problemów, z którymi zmierza się wielu ludzi, jak i wątki o miłości, przyjaźni, a także wprowadza elementy historyczne. Również samo wydanie  książki skupia pozytywnie uwagę. Bardzo podoba mi się okładka "Antykwariatu spełnionych marzeń", bo idealnie oddaje główną cechę Emilki - delikatność. 

"Nigdy nie jest za późno, żeby być szczęśliwym."

"Antykwariat spełnionych marzeń" nie jest pozycją dla każdego z Was. Jeśli tak jak ja, wolicie książki z szybciej biegnącą akcją, oraz bardziej wyrazistymi bohaterami, to nie zapewniam Wam, że zapałacie sympatią do powyższej lektury. Natomiast jeśli macie ochotę na książkę, która prawdopodobnie Was wyciszy, to śmiało możecie sięgnąć po dzieło Doroty Gąsiorowskiej. Kontrastem dla mojej opinii jest zdanie mojej mamy, która z zadowoleniem poznała tę pozycję, więc nie zrażajcie się moim zawiedzeniem. 

Moja ocena: 4/10

Za możliwość poznania tej książki dziękuję wydawnictwu ZNAK literanova