niedziela, 22 marca 2015

33. Mechaniczny książę - Cassandra Clare


Tytuł oryginału: Clockwork Prince
Cykl: Diabelskie Maszyny [2]
Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 495
Gatunek: Fantastyka, fantasy, paranormal romance
Moja ocena: 10/10

Najlepsze cytaty:
"Czy jeśli człowiek długo przed czymś się broni, traci to zupełnie?"

"Zawsze uważałem, że nie można naprawdę się zgubić, jeśli się zna własne serce. Ale mogę się pogubić, nie znając twojego."

Wiktoriański Londyn. Tessa Gray tymczasowo zatrzymuje się u Nocnych Łowców, by pomóc im znaleźć Mortmaina a przy okazji dowiedzieć się kim tak naprawdę jest. Jednak złapanie Mistrza nie jest łatwe, gdy ten jest zawsze o krok przed nimi. Tessa dodatkowo nie jest pewna tego, co czuje względem miłego Jema i tajemniczego Willa. Podczas dwutygodniowego czasu na odnalezienie Mortmaina, po którym ma się odbyć zebranie Rady na temat tego, czy Charlotte straci Instytut czy nie, uczucia trójki młodych ludzi zostaną wystawione na ciężką próbę.

Jaki sekret skrywa Will? Do czego dąży Mortmain i jak daleko w przeszłość sięga jego złość na Nocnych Łowców?


Pierwszą część "Diabelskich Maszyn" przeczytałam dość dawno, więc miałam pewne obawy względem tego, czy uda mi się na nowo wczuć w klimat tej historii. Na szczęście już po paru stronach, przygody czekające na mnie na kartach powieści wciągnęły mnie zupełnie, tak, że "Mechanicznego księcia" przeczytałam w niecałe dwa dni. Cassandra jak zwykle popisała się swym kunsztem pisarskim, który jest na wysokim poziomie, a który urzekł mnie już w serii "Dary Anioła". 

W tej części bardziej poznajemy parabatai, ich obawy, marzenia i przeszłość. Był to ciekawy zabieg, bo czytanie non stop o Tessie (do której nic nie mam), nie sprawiłoby mi takiej przyjemności. Bardzo podoba mi się sposób w jaki Cassandra ukazuje czytelnikowi uczucia targające bohaterami, które wypadają bardzo realistycznie. Podobały mi się również pomysłowe rozwiązania wielu wątków w tej książce, głównie na temat przeszłości postaci.

Bohaterowie jak zwykle są niesamowici i pełni emocji. Właśnie one sprawiają, że nie ma osoby, z którą bym się nie uosabiała choć odrobinę. Doskonale rozumiem miłosne  rozterki Tessy , oraz jej ogromne pragnienie znalezienia odpowiedzi na najważniejsze pytanie "kim jestem?". Z pozoru niekochający nikogo Will okazuje swoje prawdziwe wnętrze, a delikatny Jem zyskuje nowe siły do walki z tym, co go zabija. Oboje podbili moje serce i sama nie wiem kogo bardziej lubię. Nawet z Natem poczułam więź, oraz dla złego Mortmaina mam odrobinę zrozumienia. To jest właśnie ta magia, książek wychodzących spod pióra Clare, że ich bohaterowie stają się z słów osobami, które żyją w naszych myślach.

Książka jest napisana prostym językiem, więc czyta się ją bardzo szybko co ułatwiają również ciekawe dialogi. Pomiędzy momentami strachu i walki autorka zamieściła często zabawne sytuacje bądź rozmowy bohaterów, które idealnie rozładowywały napięcie. Zaletą tej książki jest również fragment wiersza przed każdym rozdziałem. Wspomniany trójkącik nie jest odpychający, bo właściwie jest przedstawiony jako myśli i słowa a nie czyny tzn. że czytamy o uczuciach bohaterów mówiących o ich niepewności, a nie o jakimś obcałowywaniu się, dzięki czemu nie wyszło to tandetnie i naciąganie. 

"Mechaniczny książę" Cassandry Clare to wciągająca opowieść o poświęceniu, tajemnicy, zdradzie, odnajdywaniu siebie, niepewności i walki o to co się kocha. Jest to książka pełna emocji, które zostaną z Wami po jej przeczytaniu. Autorka skończyła tę część w takim momencie, że żałuję, że muszę czekać, aż "Mechaniczna księżniczka" wróci do biblioteki. Jak najbardziej zachęcam Was do zapoznania się z tą serią, a jeśli już ją przeczytaliście, to wyraźcie Wasze zdanie o niej :)

" - Odszkodowania- powiedział nagle Jem, odkładając ołówek.
Will spojrzał na niego zaintrygowany.
- Czy to jakaś gra? Rzucamy pierwsze słowo, jakie przyjdzie nam do głowy? W takim razie moje brzmi: "genuphofobia" i oznacza irracjonalny strach przed kolanami.
- A jakie jest określenie na racjonalny strach przed irytującymi idiotami?- wypaliła Jessamine."

"-Dopóki tego nie sprawdzę, nie będę wiedziała, czy mi się podoba, czy nie, prawda?
-Nigdy nie pływałem nago w Tamizie, ale wiem, że by mi się nie spodobało."