poniedziałek, 8 sierpnia 2016

132. Tease. Ja jej nie zabiłam - Amanda Maciel



Tytuł oryginału: Tease
Cykl:  -
Autor: Amanda Maciel
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 320
Gatunek: powieść młodzieżowa
Cytaty:
"Pozwalam sobie na odrobinę szczęścia. Nawet jeśli to boli."

"Nie jesteś sama. Ale jesteś bardzo zamknięta w sobie. Tkwisz w swoim świecie i nikt nie zrozumie, jak to jest być tobą, jeśli nikogo do siebie nie dopuszczasz."


Nastoletnia Sara wraz z paroma innymi uczniami zostaje oskarżona o psychiczne znęcanie się nad Emmą Putnam, która popełniła samobójstwo. Mimo iż dziewczyna wie, że to co robiła, było podłe, to uważa, że nie była przyczyną odebrania sobie życia przez znienawidzoną uczennicę. Nienawiść innych skierowana na dziewczynę, odrzucenie i naprzemienne wizyty u terapeutki i adwokata sprawiają, że Sara postanawia ponownie rozpatrzeć swój udział w tragedii.

Czy Sara jest winna samobójstwa koleżanki ze szkoły? Dlaczego nastolatki prześladowały Emmę? 

"Tease" chodziło za mną już jakiś czas, więc gdy w końcu miałam okazję wypożyczyć tę pozycję, byłam podekscytowana. Później, w trakcie lektury, to uczucie zaczęło znikać. Amanda Maciel postanowiła napisać powieść o prześladowaniu, dręczeniu, wyśmiewaniu się z innych i o możliwych skutkach takich zachowań, jednak końcowy wynik nie spodobał mi się w stu procentach. 

Książka dotyka bardzo ważnego aspektu w życiu wszystkich ludzi - akceptacji wśród społeczeństwa. Jestem niemal pewna, że każdy z nas choć raz był naocznym świadkiem jak ktoś się nad kimś w jakikolwiek sposób znęcał. Po prostu się o tym nie mówi. No chyba, że tak jak w "Tease" osoba raniona nie wytrzyma całego napięcia i np. postanowi skończyć ze swoim życiem. Autorka z aż bolesną szczerością kreuje sytuacje i bohaterów, którzy nie widzą jak bardzo są niszczący dla innej osoby. Pokazuje nie tylko dręczenie Emmy, ale też jego następstwa takie jak sprawa w sądzie, terapia i odrzucenie przez społeczeństwo gdy jest się o to oskarżonym. 

Amanda tworzy realny portret psychologiczny nastoletnich gnębicieli i pozwala poznać całą tą historię ze strony jednej z nich. Sara z początku jest postacią podłą, która jest zła na wszystkich za to, że oskarżają ją o bycie winną czyjegoś samobójstwa, jednak z czasem odrobinę (!) się opamiętuje i zaczyna dopuszczać do siebie myśli, że rzeczywiście była toksyczna. Jednakże naprawdę okrutna wydała mi się być Brielle - przyjaciółka Sary - ale i tak nie mogę powiedzieć, że była całkowicie zła. Choć rozumiem zamysł autorki na tę powieść, to żałuję, że nie wplotła między rozdziały jakichś rozważań Emmy. Poznanie jej tylko z punktu widzenia dręczycieli nie pokazało jej w dobrym świetle, choć powieść i tak próbuje do samego końca pokazać, że ona była tylko ofiarą, a przecież jej wcześniejsze zachowanie (podrywanie i nie tylko różnych chłopaków, denerwujące np. ich dziewczyny) nie wymazało się z chwilą jej śmierci.

Bohaterowie są według mnie trochę przekoloryzowani, ale nie jest to jakąś dużą wadą, bo ważniejszy jest tu przekaz "Tease". Autorka poprowadziła akcję sprawnie, choć zdarzały się momenty, które wydawały się mi być zwyczajnymi zapychaczami i nic nie wnosiły do fabuły. Nie wiem co jeszcze mogłabym powiedzieć o tej książce, gdyż oprócz ciekawego i dotyczącego wszystkich tematu ukazanego w dość dobry sposób, nie ma w niej niczego co sprawiłoby, że pomyślałabym o niej 'wow, "Tease" jest genialne'. Mimo wszystko uważam, że warto poznać dzieło Amandy Maciel, choćby dla samego portretu psychologicznego prześladowcy i poznania historii mobbingu ze strony dręczyciela.  

Moja ocena: 5/10