piątek, 6 stycznia 2017

153. Fangirl - Rainbow Rowell


Tytuł oryginału: Fangirl
Cykl:  -
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte
Ilość stron: 380
Gatunek: literatura młodzieżowa, young adult

Cath wraz ze swoją siostrą bliźniaczką Wren opuszcza dom rodzinny i udaje się do college'u. Jej siostra i najlepsza przyjaciółka w jednym decyduje, by nie mieszkały razem, tym samym skazując nieśmiałą Cath na ekscentryczną współlokatorkę Reagan i jej nieprzestającego się uśmiechać przyjaciela Leviego. Oddana w zupełności pisaniu fanfiku na temat Simona Snowa, nastolatka próbuje przetrwać w nowym środowisku. Nie jest to jednak takie łatwe, gdy nauczycielka od kreatywnego pisania nie akceptuje fanfików Cath, a ona sama zaczyna gubić się pomiędzy swoim sercem a rozumem.

Czy Cath odnajdzie się wśród innych studentów? Czy nastolatka otworzy się na innych ludzi, czy też pozostanie w swojej bezpiecznej strefie fanfiction?
"Żyli długo i szczęśliwie", a nawet samo "żyli długo" nigdy nie jest kiczowate. To najszlachetniejsza i wymagająca ogromnej odwagi rzecz, na jaką mogą się zdecydować dwie osoby."


O "Fangirl" było niesamowicie głośno w czasie przed i dość długo po jej premierze. Prawdę powiedziawszy miałam wrażenie, że wszyscy ją czytali i że wszyscy uważają tę książkę za niesamowitą, idealną. W dużej mierze było to powodem, dla którego nie chciałam po nią wtedy sięgać. Nie czytałam jeszcze żadnego dzieła Rowell, więc jej twórczość pozostawała dla mnie zagadką, dopóki nie zauważyłam jej powieści na półce w bibliotece i uznałam "czemu nie?". 

"Wyglądam jak wyglądam bo żyję. [...] Bo zbieram doświadczenia."

Spodobała mi się naturalność całej powieści, oraz skupienie się nie na życiu ekstrawertycznej nastolatki za którą szaleją tabuny męskiej części społeczeństwa, ale na punkcie widzenia introwertycznej, niepewnej siebie dziewczyny, dla której ważniejsze jest pisanie od kontaktów z innymi. Czy jako książkoholiczka utożsamiłam się z nią? I tak i nie. Jako osoba ekstrawertyczna nie do końca potrafiłam zrozumieć niektóre  z zachowań Cath - m.in. początkowe unikanie stołówki a co za tym idzie dieta batonikowa - bo wraz z biegiem akcji nie okazała się aż tak nieśmiała jak się zapowiadało, a jej brak pewności siebie dotyczył głównie jej fanfika. Mimo to poczułam z nią więź i z ciekawością śledziłam jej przygody, często uśmiechając się pod nosem.

"-(...) Po prostu... Czy już nie można sobie czasem odpuścić? Czy już nie może sobie człowiek powiedzieć: "Strasznie mi trudno, więc przestanę się starać"? 
-To ustanawia niebezpieczny precedens. 
-W unikaniu cierpienia? 
-W unikaniu życia."

Zresztą wszyscy bohaterowie byli bardzo dobrze wykreowani, Rainbow Rowell nie stworzyła ich "od niechcenia". Wiecznie uśmiechnięty, tryskający energią Levi jest tak pozytywny, ze nie da się go nie lubić. Tak samo jest z Reagan, pomimo jej specyficznego charakteru, nie wyobrażam sobie nie poczuć sympatii do jej postaci. Oprócz nich w powieści jest miejsce m.in. dla Nicka, Wren, czy ojca bliźniaczek.Dodanie pomiędzy rozdziały "Fangirl" fragmentów z książek o Simonie Snow albo fanfiku Cath o nim sprawiło, że mogłam poznać nie tylko główną bohaterkę, ale też jej dzieła, co było ciekawym zabiegiem. 

"-Spójrz tylko - powiedziała Reagen czule. - Jak one wyrosły.
Cath odwróciła się i patrzyła, jak dwie bardzo skacowane studentki pierwszego roku nieporadnie grzebią w łyżkach. 
-Wciąż pamiętam tę noc, gdy wróciły do akademika z pierwszymi tatuażami My Little Ponny. - westchnęła Reagen.
-A ja poranek, gdy zauważyłyśmy, że wdała im się infekcja - dodała Cath, popijając sok pomidorowy."

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Rainbow Rowell sprawiło, że byłam dość wyczulona na jej styl pisania. Myślę, że jest on prosty, ale w przyjemny sposób. Z łatwością przychodziło mi wyobrażanie sobie miejsc, w których są bohaterowie czy ich samych. Dużą zaletą jest delikatny wątek romantyczny wpleciony w tę książkę. Spodobało mi się to, że autorka poprowadziła go bardzo taktownie, uwzględniając wrażliwość bohaterów. "Fangirl" jest również pełna cytatów, zarówno tych o uczuciach i życiu, jak i tych po prostu zabawnych.

"Spójrz na siebie. Ogarniasz świat, niczego się nie boisz. Ja za to boję się wszystkiego. I jestem szurnięta. Może nawet myślisz że jestem szurnięta tylko odrobinę, ale to dlatego, że pokazuję ludziom zaledwie wierzchołek góry lodowej mojego szurnięcia. Pod powierzchnią lekkiego szurnięcia i niedostosowania społecznego jestem całkowitą porażką."

"Fangirl" to świetna powieść dla wszystkich książkoholików, ale również dla tych z Was, którzy są zamknięci w sobie. Powieść ta jest idealną mieszanką fandom'owej manii, radzenia sobie z problemami, których rozwiązanie jest równie właściwe co bolesne, siostrzanej przyjaźni, oraz miłości, która sprawia, że chce się żyć swoim życiem. Jeśli jeszcze nie czytaliście - szybko poprawcie ten błąd, bo może tak ja będziecie pozytywnie zaskoczeni Waszym przyjęciem historii o Cath. 

"Spośród wszystkich wybieram ciebie."

Moja ocena: 9/10