piątek, 7 sierpnia 2015

67. Każdego dnia - David Levithan


Tytuł oryginału: Every Day
Cykl: Uwaga Młodość
Autor: David Levithan
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 264
Gatunek: literatura młodzieżowa
Moja ocena: 7/10
Najlepsze cytaty:
"Jednego się dotąd nauczyłem: każdy człowiek chce, żeby wszystko grało. Nie marzymy o niczym fantastycznym cudownym, ani wyjątkowym. Z radością godzimy się na to, że wszystko gra, bo tyle nam w zupełności wystarcza."

"Chciałem, żeby miłość wszystko zwyciężyła, ale to niemożliwe.
Sama nie da rady.
Liczyła na to, że my pokonamy wszystko w jej imieniu."


Szesnastoletni A prowadzi nadzwyczajne życie. Każdego dnia budzi się w ciele innego rówieśnika, obojętnie czy dziewczyny czy chłopaka. Każdego dnia pilnuje, by nie mieszać w cudzym życiu. Każdego dnia nie angażuje się emocjonalnie, nie zakochuje się i nie nienawidzi. Każdego dnia tak było, aż poznał Rhiannon. Nie wiedząc kiedy, A zakochuje się w dziewczynie, ale nie może z nią być, bo każdego dnia jest w ciele kogoś innego. Nastolatek jednak nie traci nadziei i z desperacją stara się trzymać relacji z dziewczyną.

Czy A ma szanse zakochać się jak normalny człowiek? Czy miłość jest warta stania się poszukiwanym i ujawnienia się przed światem? Kiedy należy odpuścić, i pogodzić się ze swym losem? 


Do tej książki ciągnęło mnie od chwili, gdy o niej usłyszałam. Pomysł na powieść o kimś, kto codziennie jest w ciele kogoś innego zafascynował mnie swą oryginalnością. Sama często myślę, że chciałabym czasem być kimś innym, a "Każdego dnia" idealnie wpasowało się w me myśli.Autora poznałam już podczas czytania "Will Grayson, Will Grayson", które napisał we współpracy z Johnem Greenem, więc liczyłam, że ta powieść spodoba mi się w tym samym stopniu. David Levithan zaskoczył mnie wiele razy, nie zawsze pozytywnie, ale nie żałuję, że sięgnęłam po tę lekturę. 

Historia jest podzielona na kolejne dni, w czasie których A musi się dopasowywać do życia innych ludzi. Z początku bałam się, że może to być trochę chaotyczne, ale autorowi świetnie wyszło prowadzenie wątku nie tylko głównego bohatera, ale również osób których ciała zamieszkuje, ich rodzin. Podobało mi się to, że opis każdego dnia był oryginalny, choć pisany w tym samym klimacie. Zaletą tej książki jest jej nieprzewidywalność, a po przeczytaniu zakończenia byłam bardzo  zdziwiona i trochę zła na Davida za to, jak skończył "Każdego dnia". Ale cóż, w przygotowaniu jest już druga część powieści, więc pozostaje mi tylko na nią czekać.

Podczas czytania poznajemy dokładniej tylko A, Rhiannon i Nathana, którzy są przez całą powieść, reszta postaci tylko się przez nią przewija. Główny bohater, który jest również narratorem, jest osobą bardzo oryginalną. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z postacią, która wręcz musi żyć chwilą (trochę jak Sutter z "Cudowne tu i teraz", tylko że to był jego wybór), bez szans na planowanie przyszłości. Podobało mi się to, że walczył o to, co było dla niego ważne, że się nie poddawał. Natomiast Rhiannon, którą z początku lubiłam, powoli zaczęła mnie irytować. Z czasem była coraz to bardziej denerwująca, ona i jej ciągłe niezdecydowanie. Nathan był chłopakiem, którego było mi trochę żal, bo przez nieuwagę A stał się trochę szalony. Ogólnie każda postać była dopracowana, bo nawet te epizodyczne miały wyraz, co jest dużą zaletą tej pozycji. 

David Levithan ma ciekawy warsztat, podczas czytania "Każdego dnia" totalnie zatraciłam się w historii A. Autor zachował równowagę pomiędzy opisami a dialogami, tak, że podczas czytania nie musiałam specjalnie się skupiać. Pisarz skupił się nie tylko na przedstawianiu nam osobliwej istoty głównego bohatera, ale również na tym, jaki wpływ ma na innych. Brakowało mi jednak czegoś podczas lektury, nie czułam więzi z postaciami, choć byłam zainteresowana ich losami. 

Podsumowując, książka "Każdego dnia" Davida Levithana jest historią o niezwykłym życiu pewnego nastolatka, który musi stawić czoła swym ograniczeniom. Jeśli lubicie czytać powieści o miłości, która jest niemożliwa i liczeniu się z konsekwencjami swych czynów, to śmiało możecie sięgnąć po tę lekturę. Polecam Wam tę powieść, gdyż choć nie jestem nią urzeczona, to z niecierpliwością czekam na jej kontynuację - "Pewnego dnia". 

"Czy przez to, kim jestem, różnię się od innych ludzi? Owszem, morderstwo uszłoby mi na sucho, jednak przecież w każdym człowieku tkwi zło. Chodzi o to, że dokonujemy wyboru. Każdego dnia decydujemy, że nikogo nie skrzywdzimy. Nie jestem inny pod tym względem."

Za możliwość poznania powyższej pozycji dziękuję księgarni internetowej bonito.pl