wtorek, 11 sierpnia 2015

68. Amulet. Łowcy Potworów - Karolina Cielas


Tytuł oryginału: Łowcy Potworów
Cykl: Amulet [1]
Autor: Karolina Cielas
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 237
Gatunek: fantastyka, fantasy
Moja ocena: 7/10
Najlepsze cytaty: (brak)



Rose wykorzystuje wakacje w pełni spotykając się z przyjaciółmi, ale pewnego wieczoru jej plany zostają gwałtownie przerwane, gdy skręca kostkę w środku lasu, czując narastające przerażenie. Początkową złość na okrutny los zastępuje radość związana z poznaniem przystojnego Ryana, który odwiedza ją co dzień na prośbę jej rodziców. Nagle Rose odkrywa dziwne zdolności, i dopada ją zwątpienie komu może o nich powiedzieć, jednak przez przypadek odkrywa się z nimi przy chłopaku. Kiedy Rose dowiaduje się o tym, że jest magiem, musi rozpocząć naukę w Akademii Magii w innym wymiarze. Ale świat magii nie jest taki piękny i bezpieczny, jak jej się z początku wydawało...

Jak Rose poradzi sobie w całkiem nowej rzeczywistości? Jaką tajemnicę skrywa pierścionek, który dziewczyna otrzymała od babci? Czy bycie lepszym, jest przekleństwem?

Ciągnęło mnie do tej książki od kiedy zobaczyłam jej interesującą okładkę. Po przeczytaniu opisu pomyślałam, że będzie to nędzny plagiat Harrego Pottera, czy innych powieści których schemat jest taki sam (czyt. główny bohater/ka odkrywa nadprzyrodzone zdolności i przenosi się do innego, magicznego świata/miejsca), ale uznałam, że warto dać polskiej, młodej autorce szanse. Czy żałuję? W żadnym razie. Ta pozycja jest bardzo dobra po przymrużeniu oka na to, że to debiut, oraz na wiek autorki.

"Łowcy Potworów" jest opowieścią o dziewczynie, która nagle odkrywa magię, fascynuje się nią i oczywiście w związku z całą nadprzyrodzoną otoczką poznaje przystojniaka, a nawet dwóch i ma "syndrom dylematu Belli" (czyli Zmierzchowe och i ach bo obaj są świetni i raz flirtuje z tym a raz z tym). Brzmi banalnie? Bo takie właśnie jest. Jednak powieść Karoliny ma swój urok, coś co sprawia, że wsiąka się do stworzonej przez nią historii i nie chce się jej opuszczać, a gdy czyta się ostatnie strony patrzy się w słowa autorki z niedowierzaniem. Przyznaję, że ta powieść jest dość przewidywalna, ale zakończenie mnie zaskoczyło i czytałam je myśląc "nie, nie, to nie może być prawda!".

Główna bohaterka, stara się ze wszystkich sił dopasować do nowego środowiska, ale przeszkadza jej w tym jej głupota, choć jak chce to potrafi zachowywać się racjonalnie. Rose choć sympatyczna, potrafiła mnie zirytować tym, że nie potrafiła ustalić czy woli słodkiego, opiekuńczego Ryana czy walczącego z potworami, odważnego Davida (team David <3), choć pod koniec książki zdecydowała. Mnie bardziej spodobała się postać Davida, był bardziej dynamiczny niż Ryan, choć ten drugi też był niczego sobie. Są jeszcze rozgadane przyjaciółki Rose czyli Emma i Cassie.

Karolina ma naprawdę duży potencjał, choć widać było, że opiera się na różnych powieściach, potrafiła stworzyć coś nowego. Z przyjemnością czytałam o wykreowanym przez nią świecie magii, jego mieszkańcach i tajemnicach. "Łowcy Potworów" nie są grubą książką, więc jej akcja mknie bardzo szybko, ale nie przeszkadzało mi to. Ubolewam nad tym, że nie zaznaczyłam żadnego cytatu, ale po prostu nie umiałam znaleźć takiego fragmentu, który by mi się bardziej spodobał. Zaletą tej lektury jest to, że oprócz wątku Akademii Magii w której przebywa Rose, jest również wątek Łowców Potworów i Amuletu. Choć podczas czytania nie ma chwili na nudę, to autorka starała się wplatać do fabuły momenty spokoju, co było według mnie dobrym zabiegiem.

Podsumowując, "Łowcy Potworów" Karoliny Cielas to udany debiut literacki naszej rodzimej autorki, który mimo niedociągnięć jest przyjemną lekturą, przeznaczoną raczej do nastoletnich czytelników. Jeśli lubicie czytać o tajemniczych przedmiotach, przystojnych młodzieńcach, niebezpieczeństwie, nadzwyczajnych rzeczach i oczywiście magii, to możecie ze zrozumieniem dla młodej autorki (Karolina ma 15 lat) zagłębić się w lekturze. Mnie pozycja ta przypadła do gustu i nie umiem się doczekać jej kontynuacji.

Za możliwość poznania tej książki dziękuję wydawnictwu Novae Res