środa, 4 maja 2016

113. Dziedzictwo smoka - Klara Miszczyk



Tytuł oryginału: Dziedzictwo smoka

Cykl: -
Autor: Klara Miszczyk
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 348
Gatunek: fantastyka, fantasy, paranormal romance
Cytaty:  
"...wśród całego zła tego świata i złych ludzi powinno być miejsce na chociaż jeden szczery uśmiech."

Nastoletnia Klara wiedzie normalne życie, nie znając prawdy o swoim pochodzeniu. Kiedy Królestwu Księżycowej Krainy grozi niebezpieczeństwo ze strony czarnoksiężnika, opiekun Klary nie może dłużej czekać i musi sprowadzić ją do miejsca, gdzie magia jest na porządku dziennym. Dziewczyna musi nauczyć się jak walczyć i komu może ufać, ponieważ jako królowa jest pierwszym celem wrogów królestwa. Ale czarnoksiężnik nie czeka z uderzeniem. Klara od samego początku musi zmierzyć się ze złem Księżycowej Krainy i zdecydować, czy może sobie pozwolić na niebezpieczne uczucie i empatię. 

Kim tak naprawdę jest Klara? Czy dziewczynie uda się uchronić królestwo przed złymi siłami? Czy nastolatka odważy się podążać za głosem serca?


"Dziedzictwo smoka" zaintrygowało mnie odkąd tylko je zobaczyłam. Wiedziałam, że to pierwsza powieść Klary Miszczyk, więc jak to mam w zwyczaju od razu nastawiłam się na przymykanie oka przy możliwych niedociągnięciach. Mimo, że lektura nie była idealna, to autorka udowodniła, że polscy debiutanci mają ciekawe powieści do zaoferowania, i że nie musimy chwalić tylko perełek zza granicy. 

Akcja nabiera rozpędu od samego początku - już od trzeciej strony Klara przebywa w Krainie Księżyca, a późniejsze wydarzenia również odbywają się w szybkim tempie. Mimo iż sam pomysł na fabułę wydaje mi się bardzo ciekawy, wykreowany przez autorkę świat, jego mieszkańcy, magia i tajemnice związane z Klarą były intrygujące, to przekazanie go czytelnikowi wyszło gorzej. Z początku nie potrafiłam przyzwyczaić się do stylu autorki. Klara Miszczyk mogła również bardziej rozwinąć niektóre wątki, żałuję, że nie dodała parudziesięciu stron, żeby nadać większej wymiarowości opisywanej historii. 

Bohaterowie mi się spodobali, byli oryginalni i pomimo magicznego aspektu - naturalni, no może poza Klarą, która wydaje się idealnie wpisywać we wzór typowej nastolatki występującej w książce fantastycznej. Mam na myśli to, że jest zagubiona, z łatwością przyswaja umiejętności związane z walką oraz oczywiście ma dylemat pomiędzy dwoma chłopakami - tym "miłym" a tym "niebezpiecznym". Mimo to postacie Dasha, Elesego, Rukiego, oraz innych postaci drugoplanowych są bardzo dobrze wykreowane, nie mam im nic do zarzucenia. Podoba mi się to, że bohaterowie mają swoje tajemnice, że niemal do końca nie można być pewnym kim i jacy właściwie są.

Tak jak wspomniałam u Klary Miszczuk styl niezbyt mi przypadł do gustu. Z początku miałam wrażenie jakbym czytała bardziej pracę do szkoły niż książkę, ale im dłużej czytałam, tym warsztat autorki był lepszy. Dopiero po lekturze dowiedziałam się, że Klara napisała tę powieść w wieku 15 lat, więc nie jest to ogromną wadą, bo przecież to młodziutka debiutantka, a sama fabuła pełna zwrotów akcji to rekompensuje. Punkt kulminacyjny "Dziedzictwa smoka" był... krótki. Nie spodziewałam się, że tak szybko wszystko się rozwinie, ale przynajmniej był adekwatny do tempa w całej powieści.

Nie wiem czy dacie szansę Klarze, ale jeśli macie wolny wieczór, to zachęcam Was do spędzenia go z powyższym dziełem. Poświęcając czas "Dziedzictwu smoka" parę godzin minęło mi na lekkiej, niewymagającej lekturze o tajemnicach, magii i miłości, która nigdy nie jest łatwa. Pomimo paru wad uważam tę książkę za udany debiut i z chęcią sięgnę po inne pozycje jakie wyda autorka.

Moja ocena: 7/10

Za możliwość poznania powyższej książki dziękuję wydawnictwu Novae Res.