sobota, 8 października 2016

140. Łowca Czterech Żywiołów - Agata Adamska



Tytuł oryginału: Łowca Czterech Żywiołów
Cykl:  Legenda o Seantrze [1]
Autor: Agata Adamska
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 336
Gatunek: fantastyka, fantasy
Cytaty: -





Jak co roku, uczniowie szkoły w Elhen podchodzą do testów wykrywających, czy któryś z nich mają zdolności magiczne. Wśród nich jest Aeryla, córka ludzi nie wyjawiających tego talentu, pewna, że wynik testu będzie negatywny. Jednak okazuje się, że dziewczyna włada nie jednym czy dwoma żywiołami, a czterema. Oznacza to, że jest bardzo potężna, a właściwie może być, jeśli opanuje swoje zdolności. Nie jest to proste, ale Aeryla zaczyna uczęszczać na indywidualne zajęcia z pewnym poważanym, oraz nieprzewidywalnym magiem. W tym samym czasie ktoś włamuje się do kancelarii jej ojca, a kolejne dni stają się coraz bardziej niebezpieczne...

Kim są włamywacze i komu służą? Czy Aeryla nauczy się panować nad swoimi zdolnościami? Jakie tajemnice skrywa nauczyciel?


Choć opis "Łowcy Czterech Żywiołów" nie brzmi zbyt oryginalnie, to kierowana swoim zamiłowaniem do fantastyki sięgnęłam po debiut literacki Agaty Adamskiej. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na lekturę tej powieści, bo teraz, kiedy przeczytałam już ostatnią jej stronę, nie mogę się doczekać, kiedy dostanę w swoje ręce kontynuację. Co mnie tak zachwyciło w  tej książce? Już Wam mówię...

Świat wykreowany przez autorkę jest bardzo dobrze przemyślany. Choć niektóre wątki kojarzyły mi się z innymi książkami, to i tak "Łowca Czterech Żywiołów" zachował oryginalny charakter, zwłaszcza wtedy, gdy akcja popędziła do przodu. Podczas lektury miałam przed oczami wszystkie opisywane miejsca, sytuacje, bo Agata ma naprawdę przyjemny - i co ważne - barwny styl, który połączony z baśniowym, fantastycznym klimatem daje coś niezwykłego. 

Główna bohaterka jest równocześnie narratorką, dzięki czemu mogłam lepiej poznać jej sposób myślenia i uczucia jakie nią targały. Choć z początku nie pałałam do niej sympatią, to im bardziej wdrażałam się w tę historię, tym bardziej podobał mi się jej cięty język, odwaga, ale też to, że nie była Super Ekstra Niesamowita (czyt. Ósmym Cudem Świata), bo miała również kompleksy, czy gorsze dni. Jak każdy normalny człowiek zresztą, a to pozwala lepiej wczuć się w czytaną powieść. Inni bohaterowie również mi się spodobali, nie zawsze z powodu swojego charakteru, ale z wyrazistości jaką się cechowali. Annija, Merry, Alessey Drehsen, Garren (zauroczenie Aeryli), każdy z nich jest inny, ma inny charakter, zachowanie, i jest to dużą zaletą "Łowcy...".

Jak już wspomniałam autorka ma świetny styl, aż trudno uwierzyć, że to debiut. Dialogów jest dużo, co mnie osobiście przypadło do gustu, bo nie zawsze mam ochotę czytać przydługie opisy, a tego Agata oszczędziła swoim czytelnikom. Akcja jest ciekawa, ale sam odbiór tej lektury przeze mnie jest trochę trudny do określenia, ponieważ z jednej strony była ciekawa, ale wydaje mi się, że dopiero w kontynuacji akcja będzie naprawdę niesamowita i "konkretna". Okładka jest adekwatna do treści, a spojrzenie rzucane przez dziewczynę z okładki podkreśla siłę i zdeterminowanie głównej bohaterki, której tych cech nie brakuje. 

Podsumowując, "Łowca Czterech Żywiołów" to ciekawy początek magicznej serii Agaty Adamskiej. Dajcie się skusić i wraz z Aerylą (i jej ciętym językiem) odkrywajcie magiczne zdolności, wspaniałość przyjaźni, ale też mroczne sekrety jej świata. Polecam Wam tę powieść, a sama zaintrygowana oczekuję, aż na rynku pojawi się kontynuacja tej nowej, fantastycznej historii.!

Moja ocena: 7/10

Za możliwość poznania powyższej książki dziękuję wydawnictwu Novae Res