piątek, 4 listopada 2016

145. Pretty Little Liars. Kłamczuchy - Sara Shepard


Tytuł oryginału: Pretty Little Liars
Cykl:  Pretty Little Liars [1]
Autor: Sara Shepard
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 288
Gatunek: literatura młodzieżowa


Emily, Aria, Spencer, Hanna i Alison były najlepszymi przyjaciółkami dopóki ostatnia z nich nie została uznana za zaginioną. Teraz, trzy lata od tamtego dnia, kiedy drogi dziewczyn się rozeszły, ktoś zaczyna pisać im sms, e-maile, zostawiać liściki, zawsze podpisując się jako "A". Czyżby Ali wróciła, a wraz z nią szanse na to, że sekrety nastolatek ujrzą światło dzienne?  Czy to możliwe by ktoś sobie robił żarty z dawnej paczki przyjaciół? Kto chowa się za podpisem "~A"?

"Nigdy nie ufaj pięknej dziewczynie z brzydkim sekretem."

Nigdy nie ciągnęło mnie do serii "Pretty Little Liars", czy to w formie papierowej, czy serialowej. Zawsze myślałam, że są to słabe książki, ale kiedy w moje ręce trafiła pierwsza część "PLL", przekonałam się, że moje uprzedzenia względem dzieł Sary Shepard były bezpodstawne...

Zaginięcie Alison jest kluczowym elementem tej powieści. Autorka tworzy aurę tajemniczości nie tylko wokół tego zdarzenia, ale też wokół jej rzekomego powrotu i uprzykrzaniu życia dziewczynom z ich dawnej paczki. Podoba mi się rozwój akcji, to, że tak naprawdę nigdy nie wiedziałam co może się za chwilę wydarzyć. Pomimo całej sprawy z "~A", autorka wprowadza również temat bulimii, problemów rodzinnych, narkotyków, oraz upragnionej przez nastolatków akceptacji. 

"Jestem Spencer. [...] Ta druga [...]. Ta, którą trzymają w piwnicy."

Bohaterów jest dość dużo, ale mimo to poznałam ich bardzo dobrze. Spencer, Emily, Hannah i Aria - każda z nich ma inne problemy i żyje własnym życiem, ale kiedy "~A" zaczyna je nękać, ich dawna więź przyjaźni powoli się odradza. Spodobało mi się to, że  nie da się ich pomylić, ani przez chwilę, że autorka stworzyła wyraziste postacie, które mają własny charakter. Nie znaczy to, że wszystkie je polubiłam, bo właściwie wiele razy nie byłam zwolenniczką ich działań, ale mają coś w sobie, co przyciąga czytelnika do lektury. 


Nie wiem co jeszcze mogłabym powiedzieć o pierwszym tomie "Pretty Little Liars", żeby Wam za wiele nie zdradzić. Jest to przyjemna, momentami zabawna, innym razem niepokojąca historia. Sara Shepard zaintrygowała mnie i z chęcią sięgnę po dalsze części tej serii. "Kłamczuchy" polecam raczej żeńskiej części z Was, tym, którzy lubią przeczytać lekturę z pozoru banalną, ale za razem taką, która wciąga na tyle, by samemu próbować rozwikłać jej zagadkę.

"Trzy osoby mogą dochować tajemnicy, jeśli dwie z nich nie żyją"

Moja ocena: 7/10