poniedziałek, 22 czerwca 2026

379. Wojna wiwern - S. F. Williamson

Tytuł oryginału: A War of Wyverns
Cykl: Język Smoków [2]
Autor: S.F. Williamson
Wydawnictwo: Aura
Ilość stron: 376
Gatunek: Fantastyka, fantasy
Język jest najpotężniejszą bronią w wojnie między ludźmi a smokami. I jedna tłumaczka może zmienić świat. Kim jest Vivien Featherswallow? – to pytanie zadają sobie wszyscy ludzie i smoki w Brytanii, choć Viv sama nie zna odpowiedzi. Czy jest słynną Jaskółką, symbolem Rebelii? Tłumaczką, która odkryje nowy smoczy język? A może jest po prostu dziewczyną, która straciła miłość swojego życia, bo zachciało jej się być szpiegiem? Jedyne, co wie na pewno, to że musi walczyć. Uzbrojona w urządzenie pozwalające jej na podsłuchiwanie smoczych myśli, notatnik pełen wskazówek dotyczących nigdy nietłumaczonego języka i jej własne pragnienie pomszczenia utraconej miłości, Viv rusza na poszukiwanie hebrydzkich wiwern. Jeśli je znajdzie i przekona, aby dołączyły do wojny, Rebelia wciąż jeszcze może wygrać.

"Wojna wiwern" nareszcie wpadła w me ręce i przyniosła odpowiedzi na kilka pytań równocześnie zostawiając mnie z kolejnymi. Powrót do tego świata przyszedł mi bardzo łatwo, na co spory wpływ miał nienachalny styl autorki. Opisy absolutnie się nie dłużyły, więc przez kolejny tom przygód rebeliantów przebrnęłam bardzo szybko.

Fabuła mi się spodobała, choć pod kątem klimatu aura pierwszego tomu - akademii - wygrywa w rankingu. W "Wojnie wiwern" sporo było poszukiwań, które z radością śledziłam, a groźne Bolgorithy siejące terror w Anglii niesamowicie podkreślały wagę misji rebeliantów. Tytułowe wiwerny okazały się być nietuzinkowymi istotami, a ich pełne niepewności podejście do poruszanych wojennych tematów przekonujące. 

Natomiast sam wątek wyspy, na której drużyna rebeliantów poszukiwała wiwern, mógł być bardziej dopracowany. W związku z wieloma potyczkami, wędrówkami i ucieczkami, ciężko było mi uwierzyć, że to wszystko działo się pod czujnym okiem żołnierzy i rządu. Mimo to, kilka wątków związanych z tą lokacją mi się podobało, ale musicie sami odkryć Cannę i jej sekrety.

Vivien w tej części ma swoje problemy - stając się symbolem rebelii powoli zatraca siebie. Jej lingwistyczne zdolności zostają poddane próbie, która może na dobre zmienić postrzeganie siebie przez bohaterkę. Kumulujące się napięcie, tajemnice i zdrady wpływają również na jej relację z innymi, m.in z Chumaną. Akcja tej części dobitnie podkreśla kto cierpi na wojnach, jak z pozoru "małe" poświęcenie może rujnować życia, oraz przedstawia konsekwencje podwójnej moralności.

Ponownie autorka ujęła mnie swym zamiłowaniem do języków - jest to coś, co wyróżnia tą serię i nadaje jej zapadający w pamięć charakter. Pod przykrywką fantastyki YA, dostałam historię o poświęceniu, trudnych wyborach, których nikt nie powinien podejmować, o miłości, która wybacza i o poszukiwaniu siebie, nawet, gdy zdaje się, że już nie ma czego odkrywać. Polecam niezmiennie!

Moja ocena: 9/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Aura

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał się post? Skomentuj! :)