piątek, 14 sierpnia 2026

389. Dungeon Crawler Carl - Matt Dinniman

Tytuł oryginału: Dungeon Crawler Carl
Cykl: Dungeon Crawler Carl [1]
Autor: Matt Dinniman
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 536
Gatunek: fantastyka, fantasy, science-fiction
Witaj w Lochu, zawodniku! Zapewnienie widzom rozrywki jest koniecznością. Przetrwanie już nie. Wiecie, co jest gorsze od rozstania z dziewczyną? Rozstać się z dziewczyną i dostać w zamian jej kapryśną kocią czempionkę. A wiecie, co jest jeszcze gorsze? Inwazja kosmitów, zawalenie się wszystkich stworzonych ludzkimi rękami struktur na planecie i systematyczna eksterminacja tych, którzy zdołali przetrwać w sadystycznej międzygalaktycznej grze. Właśnie to. Dołącz do weterana straży przybrzeżnej Carla i kotki jego byłej, Królewny Pączuś, gdy próbują przetrwać koniec świata – albo przynajmniej dostać się na kolejny poziom – w rojącym się od zasadzek Lochu, który tak naprawdę stanowi plan reality show oglądanego przez niezliczonych widzów w całej galaktyce. Eksplodujące gobliny. Magiczne eliksiry. Dealerzy narkotyków. To nie jest zwyczajna gra... [opis wydawcy]

Z każdej strony słyszałam, że DCC jest świetną książką, ale jakoś nie mogłam w  to uwierzyć. Z czystej przekory sięgnęłam po ten tytuł, a wtedy okazało się, że wszyscy mieli rację. Ta książka JEST niesamowita!

Wszystko zaczyna się od apokalipsy, w którą zaangażowani są kosmici, a w wyniku której główny bohater - Carl - trafia do lochu wraz z kotem swojej eks. Duet ten stanowi istną osobliwość, która świetnie gra w tej atmosferze. Bardzo spodobał mi się pomysł na tę powieść - zarówno pod kątem fabularnym, absurdalnie absurdalnego humoru, jak i kreacji bohaterów.

Nie dało się być obojętnym na losy Carla i Królewny Pączuś, a format gry - kosmicznych igrzysk z levelami, umiejętnościami, skrzynkami, bossami itp - sprzyjał wciągnięciu się w ich przygody. Za każdym zakrętem czyhało niebezpieczeństwo, a rozwiązanie problemów nie zawsze było intuicyjne. W tym ciągłym zagrożeniu główni bohaterowie krok po kroku coraz bardziej doceniali nawzajem swoje towarzystwo, nawet, jeśli ciężko było to im przyznać.

Przeróżne dylematy moralne stawały na ich drodze, oraz przed oczami samego czytelnika, by pokazać jak daleko można się posunąć, gdy stawką jest przeżycie. Zaintrygował mnie temat kosmicznych najeźdźców, obserwatorów i organizatorów tej wielkiej gry, których temat został póki co tylko częściowo przedstawiony. Liczę, na więcej smaczków w kolejnych tomach.

"Dungeon Crawler Carl" zaskoczył mnie tym, jak łatwo było mi przenieść się wraz z bohaterami do lochu. Autor stworzył coś niesamowicie oryginalnego a przy tym uniwersalnego - jestem pewna, że książka ta przekona do siebie szeroki profil czytelników. To nie gryząca się w język, nienachalna krytyka niektórych mechanizmów społecznych i social mediów, będąca również fantastyczną, emocjonującą przygodą. Nie zdradzając za dużo, zachęcam Was do przekonania się do tej pozycji!

Moja ocena: 10/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał się post? Skomentuj! :)