Tytuł oryginału: The Wicked King
Cykl: Okrutny książę [2]
Autor: Holly Black
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 400
Gatunek: fantastyka, fantasy, YA fantasy
Ziemia kryje szczątki tych, którzy musieli odejść – ale to dopiero początek... Po brutalnym mordzie i krwawej rzezi królewskiej rodziny świat elfów pogrąża się w chaosie. Gdy okazuje się, że w żyłach Dęba, brata Jude, płynie królewska krew, dziewczyna bierze na siebie chronienie go aż do dnia koronacji. Tymczasem na tronie elfów zasiada zły król, Cardan, a Jude zaczyna pełnić niewdzięczną funkcję jego doradczyni. W świecie pełnym intryg, zmiennych sojuszy i żądzy władzy musi nie tylko okiełznać kapryśnego władcę, lecz także zmierzyć się z jego niepokojącą fascynacją. Gdy staje się aż nazbyt jasne, że za sprawą knowań kogoś z bliskiego otoczenia śmiertelne niebezpieczeństwo zagraża wszystkim, których Jude darzy miłością, nadchodzi pora, by zdemaskować zdradę i stanąć przed wyborem: ochronić tych, których kocha, i utrzymać się przy władzy – albo stracić wszystko. [opis wydawcy]
Oj niełatwy miałam początek ze "Złym królem". Bardzo byłam ciekawa tej kontynuacji, szczególnie, że "Okrutny książę" mnie zachwycił. Możliwe, że miałam ciutkę za wysokie oczekiwania, przez co początkowo ciężko było mi się wgryźć w tę historię.
Akcja zaczęła się kilka miesięcy po wydarzeniach z finału 1 tomu serii, dzięki czemu wyraźnie widać było, że Jude odczuwała presję upływającego czasu. Dużo w niej było niepewności i frustracji jej losem i układem w jaki się wplątała. Mimo to, dziewczyna z determinacją starała się dążyć do wyznaczonego celu. Podobało mi się, że ponownie nie brakowało w tym tomie elfich intryg, a śledzenie jak Jude lawiruje między nimi było angażujące.
Na szczęście, w okolicach połowy książki już nie mogłam się oderwać od tej książki, ponieważ akcja się rozkręciła, niebezpieczeństwo zaczęło dawać się we znaki, a nowi wrogowie się uaktywnili. Doceniam, że autorka nie poszła w stronę romansu, a skupiła się na dworskich spiskach i politycznych zagrywkach. Bohaterowie musieli podejmować trudne decyzje, ponieważ z wielką władzą idzie wielka odpowiedzialność.
Jude bardzo się zmieniła od początku serii, a równocześnie uwidoczniły się jej główne cechy charakteru. Jest nieustępliwa, sprytna i troskliwa, co nie zawsze ułatwia jej bycie doradczynią Cardana. On zaś natomiast był ponownie tajemniczy, posługujący się w równym stopniu flirtem co przebiegłością. Jego zagrania pod koniec książki w życiu bym nie przewidziała, choć czułam, że coś się święci.
"Zły król" to dobra kontynuacja, która zachęciła mnie do dalszego poznawania losów Jude, Cardana i całego Elfhame. Po wybaczeniu powolnego rozkręcania się akcji, zostały mi tylko pozytywne odczucia wobec tego tomu. Jeśli poszukujecie magicznego YA fantasy, o bezlitosnych elfach, polityce, intrygach i namiastce romansu (choć Jude pewnie by nie pogardziła jego większą ilością), to nie zwlekajcie z poznaniem tej serii.
Moja ocena: 8/10
.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Spodobał się post? Skomentuj! :)