Tytuł oryginału: The Library of Amorlin
Cykl: The Age of Beasts[1]
Autor: Kalyn Josephson
Wydawnictwo: Lumivera
Ilość stron: 560
Gatunek: fantastyka, fantasy, YA romantasy, romantasy
Kasira miała odpracować wyrok więzienia i spędzić życie jako żołnierka, która poluje na magiczne stworzenia. Wolność jest jednak na wyciągnięcie ręki. Cena? Ostatni wielki przekręt. Dziewczyna musi przeniknąć do Biblioteki Amorlin – potężnej instytucji strzegącej magicznej równowagi sześciu królestw – i doprowadzić do jej upadku. Po tym, jak przyjmuje rolę nowej Asystentki Bibliotekarza, trafia do urzekającego świata pełnego niesamowitych ksiąg i magicznych istot. To miejsce kusi ją obietnicą spokoju, o jakim wcześniej nie śmiała nawet marzyć. Na drodze stoi jej jednak Allaster – zwierzchnik Amorlin, równie nieprzystępny, co pociągający. Kasira nie wie, że mężczyzna skrywa potworne sekrety, które wkrótce mogą pochłonąć ich oboje. [opis wydawcy]
"Biblioteka Amorlin" nie była w moich planach zakupowych, ale widząc jakimi motywami była promowana oraz podziwiając z jaką dbałością została wydana, nie pozostało mi nic innego, jak kliknąć "kup teraz". I wiecie co? Wcale nie żałuję.
Osią fabuły są intrygi, a w szczególności ta największa - zinfiltrowanie tytułowej biblioteki. Od razu dostałam wyjaśnienie, jak Kasira do niej trafiła i dlaczego tak mocno zależało jej na tej misji. Dziewczyna podejmowała przeróżne działania, byle tylko zdyskredytować Bibliotekarza. Bardzo podobał mi się ten motyw i cieszę się, że nie zawsze byłam wtajemniczona w to, jaki plan miała główna bohaterka.
Moja sympatia do Kasiry budowała się stopniowo, i choć przyjaciółkami byśmy nie zostały, to z czasem naprawdę chciałam, by wszystko skończyło się dobrze. Jej przeszłość była okropna i rzutowała na jej decyzje - oceną moralną zajmować się tu nie będę. Doceniam, że autorka była konsekwentna w kreacji tej postaci.
Bibliotekarz nie jest MMC typowym dla gatunku. Ale to w porządku, nie zawsze potrzebni są faceci w stylu Rhysa czy Xadena. Allaster też potrafił robić wrażenie! Jego moc i działania nie musiały non stop głośno dawać o sobie znać. Jego siła tkwiła m.in w trosce i poświęceniu. Wisząca nad nim klątwa mnie zaciekawiła, i liczę, że jej wątek uda się naprostować w drugim tomie.
Autorka przygotowała intrygujący świat, z własnym systemem magicznym, bestiami, wierzeniami i przeszłością. Choć nie wszystko zostało rozwinięte, to rzucone w niektórych tematach okruchy mogą ciekawie popchnąć fabułę w dalszych losach Kasiry. Sam styl autorki wpisał się w moje gusta, bardzo przyjemnie spędzało mi się z tą książką czas.
"Biblioteka Amorlin" to pozycja wyjątkowa - pomimo kilku schematów, powieść ta przyciąga swym magicznym klimatem, przebiegłością bohaterki i nieuchronnym fatum wiszącym nad Allasterem. Choć akcja nie pędziła na łeb na szyję, to właśnie takiego delikatnego romantasy potrzebowałam na ten koniec lata!
Moja ocena: 9/10
.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Spodobał się post? Skomentuj! :)