niedziela, 1 listopada 2026

401. Krwawe Przymierze - Ellis Hunter

Tytuł oryginału: Blood Bound
Cykl: Cursed Covenant [1]
Autor: Ellis Hunter
Wydawnictwo: Filia / HYPE
Ilość stron: 592
Gatunek: Fantastyka, fantasy, romantasy
Stajesz do pojedynku albo giniesz. Astrid wiedziała to od zawsze: w tym pojedynku przyjdzie jej zginąć. Jest ostatnią czarownicą z rodu Nachstern, spadkobierczynią tronu w królestwie Arturea, i jak głosi wielowiekowe Przymierze, musi stoczyć pojedynek z następcą tronu Vatry o Serce, źródło wszelkiej magii. Czas Astrid dobiegł właśnie końca: rusza na ziemie wroga, aby tam zmierzyć się z księciem Zryanem. On jest najpotężniejszym jeźdźcem smoków od stuleci, ona może liczyć jedynie na swojego magicznego towarzysza, eliksiry oraz przebiegłość. A więc przyjdzie jej zginąć, a razem z nią umrze wszelka nadzieja Arturei na pokonanie pustoszącej ziemie i zabijającej ludzi Zarazy. W tym samym czasie na ziemiach smoczego królestwa wędrowna trupa dociera do stolicy. Z okazji pojedynku do Kamiennego Miasta przybywają tłumy gapiów i trupa ma nadzieję porządnie się tam obłowić. Wśród artystów jest Skylar, biegła w rzucaniu i żonglowaniu sztyletami. Dziewczyna nienawidzi rodziny królewskiej za wszelkie ich działania, nie mówiąc już o tym, że królewscy strażnicy zamordowali jej matkę. Im bliżej pojedynku, tym bardziej splatają się losy Astrid i Skylar. Obie muszą zmierzyć się z dojrzewającą w Vatrze rebelią, własnymi demonami i wreszcie z tymi, których kochają najbardziej. Czy zdołają ocalić swój świat, czy przyjdzie im skazać go na zagładę? [opis wydawcy]

Praktycznie wszystkie motywy "Krwawego przymierza" do mnie przemawiały, więc w ogólnym rozrachunku spodobała mi się  ta historia, ale nie będę kłamać - liczyłam na większy efekt WOW. 

Świat przedstawiony intryguje, jest pełen podziałów i nierówności. Dwa królestwa, jeden pojedynek, który zdecydować ma o tym, do kogo trafi napędzające magię Serce. Czarownica i smoczy jeździec od dziecka są przygotowywani do tego, by stanąć do boju, z którego tylko jedno ujdzie z życiem. Ale co, gdy pojawi się trzeci gracz? Czy zasad naprawdę nie można zmienić? 

Przymierze jest wiekowe i nie da się przed nim uciec. Czarownica Astrid od razu wzbudza sympatię i łatwo współczuć wiszącego nad nią okrutnego losu. Mimo przeciwności dziewczyna jest waleczna, sprytna i dociekliwa. Skoro zostały jej ostatnie tygodnie życia, to zrobi wszystko, by wykorzystać je na korzyść swojego ludu. 

Jej przeciwnik - Zryan - budzi postrach wraz ze swym smokiem. Podobały mi się interakcje tego smoczego jeźdźca z czarownicą, pełne przekomarzania, które przeradzało się w zażyłość. Jak to w romantasy, nie mogło zabraknąć romantycznej relacji, a fakt, że bohaterowie są swoimi wrogami dodawał pikanterii. 

Jednak to nie relacja romantyczna przewijała się według mnie najczęściej. Astrid w wyniku pewnych wydarzeń poznaje Skylar - dziewczynę, która tak jak ona, ma swój ukryty cel. Mimo, że król i lud chcieliby, by dziewczyny skoczyły sobie do gardeł, te grają we własną grę, pełną podstępów, intryg i zwrotów akcji. 

Duet autorski stworzył powieść iskrzącą się od magii, pełną ryków smoków i uroczo-groźnych chowańców czarownic. Intrygi polityczne, tajemnicze zaginięcia i relacje, które nie mają prawa przetrwać w tak okrutnych warunkach sprawiły, że "Krwawe przymierze" będę dobrze wspominać. Zakończenie otworzyło furtkę na kontynuację pełną powiewu świeżości, więc z chęcią poznam dalsze losy bohaterów, i liczę, że wówczas bardziej zaangażuję się w przedstawione wydarzenia. 

Moja ocena: 8/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem HYPE.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał się post? Skomentuj! :)