Tytuł oryginału: The Second Death of Locke
Cykl: Ręka i Serce [1]
Autor: V.L. Bovalino
Wydawnictwo: Blur / Czwarta Strona
Ilość stron: 544
Gatunek: Fantastyka, fantasy, romantasy
Grey Flynn całe swoje życie oddała Kierowi. Jest w stanie zrobić dla niego wszystko. Będzie jego mieczem na polu bitwy, jego uzdrowicielką i obrończynią. Drzemie w niej moc, z której Kier może czerpać bez końca. W czasie niebezpiecznej misji, której celem jest ochrona przedstawicielki wrogiego narodu, Grey i Kier zostają wciągnięci w sam środek niebezpiecznej wojny. To wtedy muszą zdecydować, jak wiele są gotowi poświęcić, by ochronić skrywany sekret. Grey nie jest bowiem zwyczajnym źródłem magii, lecz spadkobierczynią zaginionej Wyspy Locke, skąd pochodzi wszelka moc. Jeśli ona zginie, wraz z nią unicestwiona zostanie cała magia. [opis wydawcy]
Nieczęsto trafiam na książki, w których uwaga skupiałaby się na rycerzach. Autorka zaciekawiła mnie swym pomysłem, więc z pozytywnym nastawieniem sięgnęłam po ten tytuł. Choć z początku nie umiałam wgryźć się w tę historię, to wraz z rozwojem akcji byłam coraz bardziej do niej przekonana.
Wiedziałam, że będzie tu motyw friends to lovers, ponieważ część promocji na nim się opierała. Relacja głównych bohaterów była urocza, choć momentami bolesna. Oboje chcący dla tej drugiej strony jak najlepiej, On zdolny poświęcić dla niej wolność, Ona pragnąca nie być dla niego ciężarem. Kier i Grey są dla siebie stworzeni, są oparciem, ramieniem do wypłakania i kopnięciem w tyłek, gdy tego trzeba.
Książka o wrażliwych bohaterach, którzy nie tworzą w relacji wymyślnych problemów byle tylko dodać dramatyzmu, była miłą odmianą. Lubię enemies to lovers, ale ta powieść o lojalności i bezgranicznym zaufaniu sprawiła, że zrobiło mi się cieplej na sercu. Choć pierwszy plot twist był dla mnie przewidywalny, to postawienia na pewne zagranie w drugiej połowie książki mnie zaskoczyło. Gdyby autorka w pewnym momencie postawiła na konsekwentne poprowadzenie pewnej sytuacji, to byłabym w szoku, ale dzięki temu, ta książka bardziej zapadałaby w pamięć.
Świat i jego zasady były oryginalne, co jest zawsze miłą odmianą. Doceniam kreację systemu magicznego, w którym Magowie nie mogą korzystać z mocy bez wsparcia Studni. Uwielbiam takie świeże podejście do tematu!
Dobrze bawiłam się na tej książce, i choć uważam, że potencjał na nią nie został wykorzystany w 100%, to mogę Wam ją polecić, bo relacja głównych bohaterów, wyjątkowa magia i cięższa atmosfera są warte poświęcenia im czasu. "Druga śmierć Locke" to oryginalne romantasy, w którym dawne tajemnice wypływają na wierzch, miłość idzie w parze z poświęceniem, i w której "Dziedzictwo Locke to krew i zdrada". Pssst to wydanie - wyklejka z artami, twarda oprawa, złocenia - jest prześliczne!
Moja ocena: 8/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Blur
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Spodobał się post? Skomentuj! :)