czwartek, 5 lutego 2015

24. Zac & Mia - A.J. Betts


Tytuł oryginału: Zac and Mia

Cykl: Real Life
Autor: A.J. Betts
Wydawnictwo: Feeria
Ilość stron: 320
Gatunek:  Powieść młodzieżowa
Moja ocena: 10/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu:  Książkowe wyzwanie 2015 *została wydana w 2015 roku*

Najlepszy cytat:
"Może odwaga to jest po prostu to- akty dokonywane pod wpływem chwili, kiedy głowa krzyczy stop!, ale ciało robi coś innego"



Zac Meier ma 17 lat i byłby normalnym nastolatkiem, gdyby nie to, że ma białaczkę. Jego życie w szpitalu kręci się wokół pytań pielęgniarek o jego wypróżnienia, graniu z mamą w Scrabble i sprawdzaniu statystyk. Monotonność jego pobytu w szpitalu kończy się wraz z przyjazdem nowej pacjentki do pokoju obok. Zac nawiązuje kontakt ze specyficzną Mią, który urywa się gdy ten wraca do swojego domu. Wielkim zaskoczeniem dla Zaca jest spotkanie Mii trzy miesiące później, wówczas oboje odkrywają, że nie są już tymi samymi ludźmi.

 Czy przyjaźń Zaca i Mii jest możliwa w życiu poza szpitalnym? Czy Mia pogodzi się ze swoim nowym wyglądem? Czy nastolatkowie znajdą coś, dla czego warto by walczyć?

Odkąd tylko dowiedziałam się o tej książce wiedziałam, że to moje "must have". Porównania do "Gwiazd Naszych Wina" choć trochę irytujące, przekonały mnie, by jak najszybciej "Zaca i Mię" przeczytać. Oczywiście książki te są całkiem inne, a samo porównanie do "GNW" wywodzi się pewnie tylko z podobnej tematyki utworów. I tak oto w jeden dzień zapoznałam się z tą historią, która totalnie wyżęła mnie z uczuć. A.J. Betts stworzyła bardzo poruszającą, prawdziwą książkę o walce z rakiem i swoimi słabościami, która w ogóle nie zalatuje plagiatem.

Sama historia jest przedstawiona bardzo realistycznie, czytając z łatwością wyobrażałam sobie miejsca, w których byli bohaterowie. "Zac & Mia" jest powieścią bardzo dopracowaną, autorka wręcz naturalnie opisywała życie szpitalne, więc albo miała dużo spotkań z osobami chorymi, albo sama to przeżyła. Sama nie wiem... Pisarka świetnie przekazała czytelnikowi nie tylko to, co czują osoby mające nowotwór, ale również uczucia ich rodzin, znajomych.

Bohaterowie są świetnie wykreowani, już od pierwszych stron wiedziałam, że na pewno się z nimi zaprzyjaźnię. Zac, Mia, ich przyjaciele i rodzina mają swoją własną paletę cech charakteru i zachowań. Mia jest zagubioną i buntowniczą dziewczyną w jednym, która uczy się akceptować zarówno swoje ciało, jak i swoją młodą matkę. Zac jest typem milczącego wojownika, który zaciska zęby i stara się przetrwać. Jest jedyną osobą, której ufa Mia. Rodzina Zaca wspiera go, lecz go nie rozumie, no może poza Bec, która stara się pomóc chłopakowi w lepszy sposób niż jego lekko zdesperowana matka, która myśli, że jedyne czego mu potrzeba to jej obecność 24h na dobę.

"Zac & Mia" jest wciągającą książką, przy której czytelnik zarówno się śmieje, jak i płacze. Autorka nie oszczędza tych, którzy chcą poznać historię tej dwójki nastolatków i serwuje im jak najprawdziwsze sytuacje z życia. W tej książce jest poruszone wiele trudnych tematów, bo oprócz głównego raka jest również nieodłączna śmierć, ucieczki z domu, kłamstwa nastolatków by być cool, nastoletnie matki oraz akceptowanie swojego ciała. To wszytko składa się na genialną powieść, po której trzeba chwilę odetchnąć, zastanowić się nad swoim życiem i tym, czy nie nadużywamy słów "szczęście" i "pech".

Książkę Wam gorąco polecam! Ci z Was których urzekło dzieło Greena, nie bójcie się sięgnąć po "Zaca & Mię", bo lektura jest naprawdę warta przeczytania, a ci z Was którzy za "GNW" nie przepadają, mogą śmiało sięgnąć po tę pozycję, bo się nie zawiodą. Jest to książka zarówno dla młodych, jak i starszych, wesołych i smutnych, tych którzy akceptują życie takie jakie mają, jak i tych którzy z chęcią by je zmienili. Podsumowując, "Zac & Mia" jest według mnie dla wszystkich, bo jest bardzo wartościową lekturą, a dla mnie to jedna z najlepszych książek typu young adult  jakie czytałam.

" (...) Czym jest odwaga. To jest zostanie na miejscu, mimo, że chcesz uciekać. To zaparcie się  odwrócenie wprost tego, co cię przeraża(...) To otwarcie oczu i wpatrywanie się w ten strach tak długo, aż to on nie wytrzyma i odwróci wzrok."