sobota, 5 marca 2016

103. Nowicjuszka - Trudi Canavan



Tytuł oryginału: The Novice
Cykl: Trylogia Czarnego Maga [2]
Autor: Trudi Canavan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 650
Gatunek: fantastyka, fantasy
Cytaty: 
"Bohaterowie mają to do siebie, że ich moc wzrasta w miarę powtarzania opowieści."

"Obawiam się, że najbardziej niepokoi mnie ta niejasność. Kto wie, co naprawdę jest dobre, a co złe? Przeczytałem więcej książek niż większość znanych mi ludzi, ale nie odnalazłem jednoznacznej odpowiedzi."

"Żadna walka nigdy jeszcze nie udowodniła, że ktoś ma rację lub że jej nie ma."

Sonea zaczyna naukę w Gildii Magów. Jej ciężka droga do zostania nowicjuszką była dopiero początkiem trudności jakie teraz przed nią stoją. Złośliwości innych uczniów, w tym wyróżniające się szczególnym okrucieństwem zachowanie Regina sprawiają, że Sonea wątpi w sens nauki. Jednak nowicjuszka wie, że nie może zrezygnować z Gildii z powodu wiedzy na temat Wielkiego Mistrza. Dodatkowo w Imardinie pojawia się tajemniczy morderca, który zostawia po sobie ślady wskazujące na użycie magii. 

Czy Sonea będzie zaakceptowana w środowisku bogatych nowicjuszy z Domów? Czy tajemnica Wielkiego Mistrza zagrozi tym, którzy ją poznali? Kim jest zabójca grasujący w Imardinie?


Lektura "Nowicjuszki" była dla mnie czymś pewnym po tym, jak spodobała mi się pierwsza część tej trylogii. W "Gildii Magów" otrzymałam tylko garstkę odpowiedzi na pytania pojawiające się w czasie lektury, a choć nie raz czytałam tę książkę, to nadal czułam się zainteresowana poznawaniem dalszych losów Sonei, tak jak za pierwszym razem. Książki Trudi mają to do siebie, że można czytać je wiele razy, a za każdym razem czyta się je z równie silnymi emocjami.

Akcja zaczyna się parę miesięcy, po tym, jak Sonea trafiła do Gildii, a tuż przed ceremonią rozpoczęcia pierwszego semestru. Czytanie o nauce głównej bohaterki, nie było nudne czy monotonne. Z zainteresowaniem śledziłam losy Sonei na Uniwersytecie i razem z nią odczuwałam niepokój w związku z prześladowaniami Regina i jego bandy. Dodatkowo w tej części autorka przedstawiła również losy Mistrza Dannyla, który został Ambasadorem Gildii i podróżował po Krainach Sprzymierzonych nie tylko w sprawach dyplomatycznych. Jego poszukiwania i odkrycia dotyczące starożytnej magii śladami Wielkiego Mistrza Akkarina były ciekawe a dodatkowo razem z bohaterem mogłam poznawać świat "Nowicjuszki" istniejący poza Imardinem.

Sonea przez całą powieść bardzo się zmienia. Choć teoretycznie pozbyła się strachu przed Gildią, to obawia się konfrontacji z Akkarinem wiedząc, że jest ona nieunikniona. Sprawa Regina również jej daje w kość, ale w tym przypadku Sonea po prostu ucieka i stara się przetrwać. Gdy zjawia się Dorrien, syn Rothena, bohaterka po raz pierwszy odpłaca się prześladowcy. Jest to dodatkowo wątek romantyczny choć nie do końca, gdyż nowicjuszka jest zauroczona ze wzajemnością w młodym mężczyźnie, jednak ich uczucie nie może rozkwitnąć o czym ona doskonale wie. W tej części pojawia się dużo więcej momentów z postacią Akkarina i Ambasadora Lorlena dzięki czemu jest to powieść bardziej rzeczywista, bo przebieg akcji nie zależy tylko od działań młodej dziewczyny. Jestem zaintrygowana postacią Wielkiego Mistrza i wiem, że to czego dowiedziałam się o nim z tej książki, to tylko ułamek jego postaci.

Mimo iż książka to prawdziwa cegiełka bo ma ponad sześćset stron, to czyta się ją bardzo szybko, gdyż ani na chwilę akcja się nie zatrzymuje. Trudi ma niesamowity warsztat, wie jak budować napięcie, przedstawiać w barwny sposób wykreowaną rzeczywistość i tworzyć rzeczywiste postaci. Coraz to nowsze zagadki, problemy, uczucia towarzyszące postaciom dotykały mnie, a często sprawiały, że miałam ochotę wejść pomiędzy karty powieści i pokrzepić Soneę czy nakrzyczeć na Wielkiego Mistrza. Według mnie nie da się przeczytać tej powieści z chłodnym spokojem, bo z bohaterami łatwo się zżyć.

Nie wiem co mogłabym Wam jeszcze przekazać, byście sięgnęli po tę świetną powieść. Jeśli chcecie poznać niezwykłą, wielowątkową powieść z całym wachlarzem bohaterów, często morderczymi tajemnicami, zaufaniu wystawianym na próbę i sile, odwadze i wytrwałości to "Nowicjuszka" będzie dla Was idealna. Nie ważne jak dużo macie czasu na czytanie, bo nawet chwila tej lektury sprawi Wam przyjemność. Cieszę się, że mam na półce zakończenie tej Trylogii, ale chyba będę je odwlekać, bo nie chcę jeszcze żegnać się z tą historią.

"W każdej pogłosce jest ziarno prawdy, problem tylko, jak je znaleźć."

"Umiejętnościami można pokonać siłę."

"Łatwo jest jednak w euforii po zwycięstwie stracić rozum."

Moja ocena: 9/10