sobota, 12 marca 2016

105. Klucze - Adam Lang



Tytuł oryginału: Klucze
Cykl: -
Autor: Adam Lang
Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: 299
Gatunek: powieść młodzieżowa
Cytaty: 
"Każdy jest ekspertem od życia, tyle że wyłącznie od cudzego."

"Dobra pamięć jest bardzo ważna, ale umiejętność zapominania - bezcenna."

"Życie nie znosi próżni."


Adam Lang to zwyczajny nastolatek. No prawie. Ma traumę z dzieciństwa, obsesję na punkcie zapachów, do wujka mówił "tato" i potrafi rozgryźć niemal każdą dziewczynę. Jednak gdy umiejętność dogadania się z przedstawicielkami płci pięknej zrobi wielkie zamieszanie w jego życiu, a przyjaźnie zostaną wystawione na próbę Adam przyjmuje do siebie świadomość, że musi poważnie zastanowić się nad swoim przyszłym życiem i zmierzyć się z przeszłością.

Czy Adam pokona swoje demony przeszłości? Dlaczego ludzie zaczynają go nienawidzić? Czy warto wierzyć, że ludzie się zmieniają?

Fragmenty "Kluczy" zaserwowała mi przyjaciółka i to one sprawiły, że nie umiałam się doczekać, aż po tę powieść sięgnę. Nie stawiałam przed lekturą dużych oczekiwań, od samego początku wiedziałam, że będzie to niewymagająca, lekka historia, a po jej poznaniu mogę to potwierdzić. Choć nie mam jej wiele do zarzucenia, to kończąc dzieło pana Langa miałam wrażenie, że od pewnego momentu autor chciał jak najszybciej zakończyć wszystkie wątki i skończyć dzieło.

Narratorem tej pozycji jest nastoletni Adam. "Klucze" to przedstawienie w ciekawy sposób nastoletniego życia z jego perspektywy. Podczas czytania miałam możliwość na chwilę wejść do głowy Adama i zobaczyć jak działa myślenie chłopaków. Choć mam świadomość, że z pewnością część to pisarska fikcja, że nie odzwierciedla do końca rzeczywistości, to ciekawe było porównywanie tego co się działo w książce z zachowaniami osób przeciwnej płci w moim otoczeniu. 

Pomimo iż jest w nim poruszony problem związany z jego przeszłością, to nie jest to główny temat tej powieści. Bardziej jesteśmy skupieni na tym co przeżywa Adam i 95% procent nastolatków, czyli na imprezach, poznawaniu dziewczyn, spędzaniu czasu z kumplami i na próbach wytłumaczenia matce, że potrafi się samemu o siebie zadbać. Autor w lekko ironiczny sposób pokazuje, że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa. Często zastanawiałam się, skąd Adam Lang wziął sytuacje będące w powieści, ale chyba każda dziewczyna kiedyś, gdy pisała z jakimś chłopakiem a ten przestał jej odpisywać zaczęła się bombardować pytaniami o to co zrobiła nie tak. A odpowiedź na to i wiele podobnych pytań serwuje nam autor w "Kluczach".

Bohaterów poznajemy wielu, bo przecież przez życie każdego z nas przewija się więcej niż pięć osób. Madziarska, Szara Mysz Polna Hela, kujonka Wonia, przyjaciel Zachary, Jerzy i babcia to tylko część postaci z "Kluczy", a każda z nich jest wyjątkowa i namacalna. Autor postarał się, byśmy jednych lubili, innych niekoniecznie a o części zmieniali zdanie, bo  tak to już w życiu jest, że ludzie się zmieniają i nic nie możemy na to poradzić. 

Nie da się wiele o tej książce napisać, oprócz tego, o czym już wspomniałam. Nie jest to z pewnością powieść do każdego. Bardziej spodoba się czytelnikom w wieku licealnym (tak 1 klasa), lub gimnazjalnym, lub po prostu tym, którzy chcą spędzić parę godzin nad zabawną lekturą o tym co chłopakom siedzi w głowach. "Klucze" Adama Langa często mnie rozśmieszały. Choć nie są wyszukaną pozycją to myślę, że bardzo mi się spodobały dlatego, że potraktowałam je tylko jako przerywnik nie zmuszający mnie do wielkiego skupienia podczas czytania.

"Ludziom przestaje być ze sobą po drodze. Ktoś idzie do przodu, ktoś zostaje w miejscu, ktoś nagle ma na siebie nowy pomysł i formuła znajomości po prostu się wyczerpuje, bo ludzie już do siebie nie pasują."

"Podobno szczęście to istnienie chociaż jednego człowieka, który cię do końca rozumie."


Moja ocena: 8/10