czwartek, 24 marca 2016

107. Królowa Malroncja - Maxime Chattam



Tytuł oryginału: Malronce
Cykl: Inny Świat [2]
Autor: Maxime Chattam
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 376
Gatunek: fantastyka, fantasy
Cytaty: -


Przymierze Trojga po udanej walce z Cynikami postanawia opuścić względnie bezpieczną wyspę Piotrusiów. Matt razem z Tobiasem i Amber przemierzają niebezpieczne ziemie kierując się na południe, ku królestwu Królowej Malroncji wysyłającej za Mattem listy gończe. Przemieszczanie się dla Przymierza Trojga nie jest proste, bo oprócz Cyników będących na służbie Królowej, nastolatkowie muszą uciekać od Rauperodena - tajemniczej istoty pragnącej jak najszybciej znaleźć Matta. Zostając sam na sam z dziką naturą ich niewinność i przyjaźń zostają wystawione na próbę, cięższą, niż mogliby się kiedykolwiek spodziewać. 

Kim są Rauperoden i Królowa Malroncja, oraz czego chcą od nastolatka? Czy Przymierze Trojga się rozpadnie? Jak wielką cenę przyjdzie zapłacić jego członkom w zamian za przetrwanie?


Paręnaście miesięcy temu poznałam pewną ciekawą książkę o młodych, ale odważnych nastolatkach i strasznej Burzy, która zmieniła ich samych oraz dorosłych, którzy stali się wrogiem dzieci nr 1.  "Królowa Malroncja" jest, jak się pewnie domyślacie, kontynuacją tamtej powieści. Kiedy spostrzegłam ją na półce w bibliotece od razu przypomniała mi się dobra opinia na temat tegoż autora wyrobiona przy lekturze "Przymierza Trojga", więc odkładając wszystkie książki jakie miałam w planach przeczytać, z ogromnym zainteresowaniem wsadziłam nos między kartki. I przepadłam. Znowu.

Akcja rozgrywa się kilka dni po poprzednim tomie, więc nic nas nie omija. Matt, Amber i Tobias w swej podróży na południe spotykają inne grupy Piotrusiów, które przetrwały Burzę i starają się przetrwać. Najbardziej spodobała mi się społeczność ChloroPiotrusiofilów, których Przymierze Trojga spotkało w Ślepym Lesie, a którzy nie mówią im całej prawdy. Tempo wydarzeń jest bardzo dobre, podczas lektury nie miałam ani chwili na nudę, choć też akcja nie pędziła na złamanie karku prawie do końca książki. 

W "Królowej Malroncji" można łatwo zobaczyć, jak członkowie Przymierza Trojga się zmieniają. Ciężko mi się czytało momenty, w których Matt miał wyrzuty sumienia związane z tym, że zabił ludzi, choć tylko w obronie siebie i innych Piotrusiów. Przecież każdy by tak zrobił w takiej sytuacji... Podczas lektury często byłam podejrzliwa wobec Amber, której zmiana mnie niepokoiła, i nie wiem czy to zamysł autora, czy to ja jestem troszkę przewrażliwiona. Lękający się wielu rzeczy Tobias staje się mężniejszy, potrafi działać pod presją i pokazuje, że nigdy nie wolno się poddawać. Dodatkowo przybliżona zostaje postać Rauperodena, choć nadal jest on owiany gęstą mgłą tajemnicy i okrucieństwa. 

Maxime ma to do siebie, że potrafi pisać naprawdę wciągające historie. Nawet gdy czasem wydawało mi się, że bohaterom się zbytnio powodzi, to potrafił sprawić by moja czujność pozostała uśpiona i dopiero wtedy totalnie mnie zaskakiwał. Nie jest to powieść z głębszym przesłaniem, choć zdarzają się w niej momenty, kiedy bohaterowie dają sobie czas na przemyślenia na różne ważne tematy. Nie raz byłam pod wrażeniem tego, jak autor kreuje całą powieść, jak wszystko nabiera sensu, choć nie wszystkie karty zostają odkryte. Jest to wielką zaletą, bo mało który autor potrafi pisać tak, by dopiero razem z bohaterami czytelnik mógł łączyć elementy układanki.

"Królowa Malroncja" to dorównująca swojemu poprzednikowi kontynuacja serii Inny Świat. Jest raczej skierowana do dzieci i młodzieży, choć i tym starszym może się spodobać jeśli przymkną oko na pewną naiwność odczuwalną w całej historii (przecież to książka głównie o dzieciach i nastolatkach). Ja jestem bardzo zadowolona z lektury i z pewnością sięgnę po jej kontynuację - "Jądro Ziemi". Jednak na pewno nie w najbliższym czasie, bo nie chcę się jeszcze żegnać z tymi bohaterami i ich niezwykłym światem. 

Moja ocena: 8/10