sobota, 2 lipca 2016

124. Porwana pieśniarka - Danielle L. Jensen



Tytuł oryginału: 
Stolen Songbird
Cykl: Klątwa [1]
Autor: Danielle L. Jensen
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 432
Gatunek: fantasy, fantastyka
Cytaty:
"Czyny są ważniejsze niż słowa."

"Piękno można stworzyć, a wiedzę zdobyć, ale talentu nie da się ani kupić, ani nauczyć."

"(…) – Jakie to błyskotliwe. A skoro już mowa o błyskotliwości, zamierzałaś uciec? – Przyjrzał się mojemu ubraniu. – W szlafroku i na bosaka? Powiedz mi, czy jeśli włożę piżamę i ranne pantofle, będę mógł do ciebie dołączyć, czy to samotna wyprawa?"

Pięćset lat temu czarownica Anushka zagrzebała miasto trolli pod Samotną Górą. Od tamtego czasu ludzie zapomnieli o tych niebezpiecznych i niezwykle bogatych stworzeniach, wymyślając o nich historie dla niegrzecznych dzieci. Cécile de Troyes mieszka w cieniu góry nie zdając sobie sprawy, że za warstwą skał i magicznej bariery żyją setki trolli w swoim ukrytym mieście. Nagle dziewczyna zostaje porwana do Trollus, gdzie zostaje żoną księcia trolli, a tym samym nadzieją całego miasta na uwolnienie się spod klątwy Anushki. Zagubiona Cécile musi odnaleźć sposób na ucieczkę od tych legendarnych istot, ale potrzebuje osób, którym może zaufać. Nie jest to jednak łatwe ponieważ trolle choć nie mogą kłamać, to potrafią w mistrzowski sposób oszukiwać. 

Czy  Cécile uda się wyrwać z Trollus bez konsekwencji? Czy każdy troll musi być zły? Czy zaufanie jakim dziewczyna obdarzy obce istoty ją zgubi?


"Porwana pieśniarka" zwróciła moją uwagę już w Empiku swoją okładką, jednak po przeczytaniu opisu - mianowicie wzmianki, że to powieść o trollach - postanowiłam trochę poczekać z lekturą. Mimo początkowej niepewności, wypożyczyłam dzieło Danielle z biblioteki i zaczęłam czytać w naprawdę szybkim tempie. Do teraz jestem zaskoczona tym, jak bardzo spodobała mi się ta pozycja! Trolle nie były raczej na liście rzeczy, o których chciałabym przeczytać, ale w tym wydaniu...

Świat jaki przedstawiła w "Porwanej pieśniarce" autorka bardzo mi się spodobał, głównie przez swój klimat, który dało się odczuć już od pierwszych rozdziałów. Z niecierpliwością czekałam na pierwsze spotkanie bohaterki z trollami, a gdy już się ono zdarzyło, byłam równie zaskoczona co Cécile (właśnie w tym momencie autorka oderwała się od stereotypowego wizerunku trolli). Właściwie to jest to jedna z głównych rzeczy, które mogę od razu powiedzieć o tej książce - nieprzewidywalna, a także pełna zwrotów akcji, tajemnic i spisków. Choć tak naprawdę dużo dowiedziałam się o świecie, naturze i historii bohaterów tej lektury, to Danielle zostawiła wiele sekretów do odkrycia w kontynuacji serii.

Z jednej strony bohaterowie przypadli mi do gustu, a z drugiej, nie mogę powiedzieć, żebym w pełni ich zaakceptowała. Momentami miałam wrażenie, że Cécile zdecydowanie za dużo razy zapomina kierować się rozumem, a Tristan mógłby częściej zwracać uwagę na uczucia innych. Spodobało mi się jednak to, że pełen tajemnic książę nie był mdłą, niedostępną postacią, a za to z czasem odkrywał swoje (skomplikowane) wnętrze. Cécile natomiast była bardzo zdeterminowana, zaimponowała mi wiernością swoim zasadom. Ich relacja przez całą powieść przechodzi ogromną metamorfozę, a ich sarkastyczne rozmowy dodawały humoru całej "Porwanej pieśniarce". Oprócz nich na kartach przewijał się np. Marc, czy pokojówki księżniczki trolli, ale Danielle postawiła ich głęboko w cieniu głównych postaci.

Styl autorki z początku wydawał mi się specyficzny w negatywnym sensie. Wydarzenia biegły bardzo szybko, a ja nie potrafiłam się do nich przyzwyczaić, bo zwykle to z końcem książki otrzymuje się akcję biegnącą w zawrotnym tempie. Później było łatwej, akcja odrobinę zwolniła, byśmy mogli wraz z Cécile odkrywać mroki Trollus i jego mieszkańców. 

"Porwana pieśniarka" to zaskakująco dobra powieść fantasy. Klątwy, magia, niesprawiedliwa hierarchia w społeczeństwie, okrucieństwo ale i nadzieja z miłością  składają się na historię, której przebiegu nie da się przewidzieć. Ja jestem pod wrażeniem i jak tylko do mojej biblioteki zawita kontynuacja (wydana będzie 20 lipca), to natychmiast po nią sięgnę, gdyż zakończenie rozbudziło mój apetyt na "Ukrytą łowczynię".

"- Jestem córką słońca - powiedziałam, a w głowie kłębiły mi się myśli.
- Jesteś bystrzejsza niż mogłoby się wydawać.
- Ale magia nie zadziała. Złączyłeś się ze mną, a klątwa nadal jest w mocy.
- Znów masz rację. Przypomnij mi, żebym wybrał cię do drużyny, kiedy będziemy bawić się w kalambury. Lubię mieć silną drużynę."


Moja ocena: 9/10