czwartek, 7 lipca 2016

126. Upadli - Lauren Kate



Tytuł oryginału: 
Fallen

Cykl: Upadli [1]
Autor: Lauren Kate
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 480
Gatunek: fantasy, fantastyka
Cytaty:
"To uczucie sprawiło, że Lucy była gotowa stanąć przy nim i walczyć. Walczyć o życie na tyle długie, by przeżyć je u jego boku. Walczyć o jedyną rzecz tak dobrą, tak szlachetną, tak potężną, że w jej imię warto było zaryzykować wszystko. Miłość."

"Wyświadczysz mężczyźnie jedną przysługę,a od razu zaczyna cię traktować jak niewolnika."


Luce Price trafia do poprawczaka po tym, jak została posądzona o podpalenie. Dziewczyna wie, że to sprawka cieni, które towarzyszą jej od lat, jednak nikt nie może się o nich dowiedzieć. Mimo negatywnego nastawienia do szkoły, w Sword & Cross Luce poznaje smak prawdziwej przyjaźni. Dodatkowo, nastolatka boryka się z dylematem, czy oddać serce opiekuńczemu Camowi, czy też Danielowi, który choć niedostępny, zdaje się być niezwykle bliski Luce. Kiedy nad ośrodkiem zbierają się czarne chmury, dziewczyna dowiaduje się prawdy o swoim przeznaczeniu, która może ją dosłownie zabić.

Kim tak naprawdę jest Cam i Daniel? Dlaczego Luce czuje, że poznała Daniela zanim trafiła do poprawczaka? Kto pragnie śmierci Lucindy?


Kiedy zobaczyłam w bibliotece "Upadłych", przypomniałam sobie noce spędzone z latarką w ręku właśnie nad tą lekturą. Sięgnęłam po tę książkę głównie z ciekawości, by sprawdzić, czy po latach nadal będzie mi się podobać tak jak dawniej. Muszę przyznać, że zdecydowanie dobrze bawiłam się przy tej powieści, jednak nawet sentyment nie był w stanie ukryć pewnych niedoskonałości.

Fabuła książki jest oklepana - zagubiona dziewczyna, nowa szkoła, dwóch chłopaków, przeznaczenie - jednak w tym wydaniu, ma ona parę oryginalnych elementów. Spodobała mi się klątwa ukazana w powieści, a temat cieni jest interesujący i oryginalny, choć nadal pozostaje tajemnicą. Jak się można łatwo domyślić po tytule, w "Upadłych" mamy do czynienia z aniołami, jednak żadna informacja o nich nie jest od razu podana. W powieści jest również wiele zwrotów akcji, autorka nie raz mnie zaskoczyła działaniami bohaterów. 

Główna bohaterka jest sympatyczna, choć momentami popełnia błędy, czy też zachowuje się jak głupiutka nastolatka, która rozpacza jak musi pozbyć się telefonu, to  miło się o niej czyta (szczególnie, że mądrzeje z czasem). Cam i Daniel rywalizujący o względy Luce są z pozoru łatwi do przewidzenia, a tak naprawdę obaj mają swoje tajemnice. O dziwo podobają mi się niedopowiedzenia między nimi, coś czuję, że jeszcze mnie nie raz te postacie zaskoczą. Właściwie każdy bohater w "Upadłych" jest oryginalny (szczególnie Arriane, która strasznie mi przypadła do gustu swoim charakterem). Jest to zaletą tej powieści, bo autorka postarała się, by nikt nie był papierowy. 

Lauren Kate ma lekki styl, pisze dość dużo dialogów, co mi osobiście odpowiada. Czcionka w książce jest większa niż w większości lektur z jakimi się spotykam, co ułatwia czytanie w mniej korzystnych warunkach. Okładka to zdecydowanie atut "Upadłych", i choć nie ocenia się książki po okładce, to muszę przyznać, że osobiście uwielbiam na nią patrzeć. 

Podsumowując, "Upadli" autorstwa Lauren Kate są przyjemną, ale niewymagającą lekturą. Spodoba się tym wszystkim, którzy lubią tematykę aniołów, klątw i przeznaczenia w literaturze. Nie jest to może najambitniejsza pozycja w tym gatunku, ale jeśli chcecie sobie od takowej zrobić przerwę, to jest to idealna propozycja. Z pewnością sięgnę w przyszłości po kolejną część tej serii, bo zakończenie pozostawia niedosyt.

"Uświadomiła sobie, że wciąż patrzą sobie w oczy, gdy Daniel się do niej uśmiechnął. Zalała ją fala ciepła, aż musiała chwycić się ławki, żeby nie upaść. Poczuła, jak jej wargi układają się w uśmiech, lecz wtedy on uniósł rękę. I pokazał jej środkowy palec.''


Moja ocena: 7/10