środa, 22 listopada 2017

187. Assassin's Creed: Renesans - Oliver Bowden


Tytuł oryginału: Assassin's Creed: Rennaissance
Cykl:Assassin's Creed [1]
Autor: Oliver Bowden
Wydawnictwo: Insignis
Ilość stron: 488
Gatunek: fantastyka

Młody szlachcic, zdradzony przez panujące rody Italii, wyrusza w poszukiwaniu zemsty. Aby stawić czoła spiskowcom i przywrócić rodzinie honor, będzie musiał poznać sztukę zabijania. W swojej misji Ezio skorzysta z pomocy światłych umysłów, takich jak Leonardo da Vinci czy Niccolo Machiavelli, świadom, że jego przeżycie zależy od nabytych umiejętności. Dla swoich sprzymierzeńców stanie się siłą przemian, bojownikiem o wolność i sprawiedliwość. Dla wrogów będzie śmiertelnym zagrożeniem, siejącym postrach wśród tyranów, którzy ciemiężą lud Italii. Tak rozpoczyna się epicka opowieść o władzy, zemście i spisku. [opis wydawnictwa]

" Leonardo był marzycielem. a marzycielom powinno się pozwalać marzyć"

Przygodę z twórczością Olivera Bowdena zaczęłam ponad dwa lata temu wraz z lekturą tytułu "AC: Tajemna krucjata". Pamiętając o pozytywnych wrażeniach jakie na mnie ten tom wywarł zaczęłam lekturę "Renesansu" z  nastawieniem na pełną ciekawych przygód, wielowymiarowych postaci i historycznego klimatu powieść. Czy pierwszy tom serii o konflikcie assassynów i templariuszy spełnił moje oczekiwania? 

" Każde życie jest cenne."

Fabuła "Renesansu " wydaje mi się być ciekawa, choć niestety nie mam pojęcia czy w odpowiedni sposób odwzorowuje bieg wydarzeń z gry, na której podstawie została spisana. Przez całą powieść akcja mknie w dość szybkim tempie, a pod koniec napięcie kumuluje się aż do punktu kulminacyjnego, który prawdę powiedziawszy zostawił mnie z lekkim niedosytem. Przygody Ezia przyciągały moją uwagę, choć w pewnym momencie miałam wrażenie, że bohater radzi sobie z wrogami aż za dobrze (jakkolwiek by to nie brzmiało).

" I nawet jeśli to, do czego dążymy, w ostatecznym rozrachunku nie istnieje, tak jak raj na ziemi, każdy dzień naszej walki sprawia, że posuwamy się do przodu, że wychodzimy z tego bagna ludzkiej beznadziei."

Ezio jest bohaterem, którego historia jest skomplikowana, a życie go nie rozpieszcza. Mogłam obserwować jak z lekko "narwanego" młodzieńca zmieniał się w mężczyznę, który choć pałał żądzą zemsty, to starał się zachowywać honor i  dotrzymywać Creda Assassynów kiedy wypełniał misję związaną z fragmentem Edenu. Podobało mi się wplecenie również postaci Leonarda da Vinci - obserwowanie jego pracy nad sztuką (i nie tylko!) było elementem zdecydowanie na plus.

" Myślałem że uczę się żyć , a uczyłem się jak umierać"

Oliver ma to do siebie, że pisze bardzo lekko, jako czytelnik nie miałam wrażenia znużenia jego powieścią, choć nie jest ona najkrótsza. Pomimo dużej ilości opisów nie miałam na co narzekać, ponieważ w mojej głowie pojawiały się barwne widoki m.in renesansowej Florencji i Wenecji. 

- Będzie bolało, ale tylko przez krótką chwilę - powiedział. - Jak wiele rzeczy w życiu."

Podsumowując, "Assassin's Creed: Renesans" Bowdena to dobrze napisana powieść o wielowiekowym konflikcie. Jeśli jesteście fanami AC to prawdopodobnie książka ta będzie miłym, ale nie zachwycającym elementem przygody ze znanymi bohaterami z serii gier Ubisoftu. Jeśli nie znacie jeszcze historii assassynów, to osobiście polecam tę powieść tylko tym z Was, którym nie przeszkadza dość częsty rozlew krwi na kartach książki. 

Moja ocena: 7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam Cię do komentowania moich postów. Sprawiają, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech, a w mojej głowie wiara w siebie i ten blog. Profile i blogi autorów komentarzy przeglądam, komentuję i zazwyczaj obserwuję. :)