czwartek, 16 kwietnia 2026

370. Wilczy król - Lauren Palphreyman

Tytuł oryginału: The Wolf King
Cykl: Wilczy król [1]
Autor: Lauren Palphreyman
Wydawnictwo: Hype, Filia
Ilość stron: 496
Gatunek: fantastyka, fantasy, romantasy
Księżniczka Aurora pragnie uciec z pałacu i uniknąć małżeństwa, które zostało dla niej zaaranżowane. W noc poprzedzającą jej ślub odbywają się walki psów, podczas których schwytane wilkołaki są zmuszane, by walczyć dla rozrywki. Księżniczka ratuje życie młodego wilka, a to przyciąga uwagę potężnego alfy, który miał zabić chłopca. Wtedy wszystko się zmienia. Gdy tej samej nocy alfa ucieka, porywa Aurorę i zabiera ją na dzikie tereny po północnej stronie granicy, gdzie niegdyś zwaśnione ze sobą wilkołacze klany zaczynają się jednoczyć. Według niego Aurora jest kluczem do zwyciężenia wojny z ludźmi. Jednak z upływem czasu rozwija się wzajemne, zakazane przyciąganie. A gdy Aurora dowiaduje się, że nie wszystkie wilkołaki są złe, alfa odkrywa, że grozi jej niebezpieczeństwo nie tylko ze strony jego wrogów, lecz i tych, których postrzegał jako przyjaciół. Po obu stronach są potwory, wojna między ludźmi a wilkołakami staje się coraz bardziej krwawa, tymczasem między księżniczką a wilkołakiem rodzi się niezaprzeczalna namiętność. Czy ich historia zakończy się miłością? Czy spotka ich tragedia? Czy Aurora kiedykolwiek wróci do domu? I czy ona w ogóle tego chce? [opis wydawcy]

Ostatnio ruszyła faza na wilki, więc sięgnęłam po kolejny taki tytuł! Skusiłam się na "Wilczego króla" z powodu obietnic klimatu mojego ukochanego "Outlandera", i choć nie do końca porównywałabym go do tego serialu (pod kątem fabuły, bo kilt jest!), to była to ciekawa powieść, która została napisana tak lekkim stylem, że praktycznie sama się czytała!

Rozdziały pędziły, wszystko było bardzo dynamiczne - zwolennicy dialogów będą zachwyceni. Choć opisów jest znacznie mniej i przydałoby się nieco rozwinąć świat i fabułę, to atmosfera szkockich krajobrazów, zamków i klanów wilkołaków robiła robotę. Choć zdarzały się powtórzenia (np. podkreślanie co chwila, że Callum jest potężnym, groźnym alfą), i autorka skupiła się w 80% na romantycznej stronie historii, by skumulować większość akcji na sam koniec, to nie ukrywam, że z radością pochłaniałam kolejne rozdziały. Zakończenie było świetne i mam duże oczekiwania co do kontynuacji - właśnie na takie intrygi czekałam!

Autorka zabrała mnie nie tylko w podróż Aurory na Północne Ziemie, ale także w emocjonalną wędrówkę, która dzieje się w tej młodej kobiecie odkrywającej kim jest, czego potrzebuje i pragnie. Wcześniej traktowana niczym ubezwłasnowolniona lalka, w wyniku porwania i przebywania wśród wilków musi wyhodować pazury i zawalczyć o siebie. Nieodłącznym tego elementem jest Callum - alfa, który z potwora staje się w jej oczach troskliwym, honorowym mężczyzną.

Ale nastroje wśród różnych klanów są burzliwe, każdy chce władzy i bycia po zwycięskiej stronie politycznego konfliktu. Tajemniczy Blake prowadzi swoją własną grę i jest gotowy pozbyć się każdego, kto stanie mu na drodze do jego celu.

"Wilczy król" to romantasy ze zdecydowaną przewagą romansu, który nieraz przyprawi Was o rumieńce. Groźne wilkołaki i potwory w ludzkiej skórze, kilty, vibe szkockich klanów, klątwa i polityczne intrygi, a w tym wszystkim kobieta, która odkrywa co oznacza wolność i jaką cenę trzeba za nią zapłacić. Zaintrygowani?

Moja  ocena: 8/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Hype.

2 komentarze:

  1. Dawno nie czytałam romantasy, więc może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super recenzja. Widać, że ta historia mocno Cię wciągnęła. Ten klimat szkockich klanów i zamków brzmi naprawdę intrygująco, zwłaszcza jeśli książka sama się czyta. Czekam na info, jak wypadnie kontynuacja, skoro zakończenie tak wysoko zawiesiło poprzeczkę 🔥

    OdpowiedzUsuń

Spodobał się post? Skomentuj! :)