niedziela, 14 grudnia 2014

11. 19 razy Katherine - John Green


Tytuł oryginału: An Abundance of Katherines
Cykl: - 
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 304 
Gatunek: powieść młodzieżowa
Gwiazdki przyznane książce: 10/10



Wybrany cytat:
"Lubił książki, ponieważ uwielbiał sam akt czytania, magię przemieniającą linie na papierze w słowa w jego głowie."



Colin gustuje wyłącznie w dziewczynach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy i zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem. Miłość, przyjaźń oraz martwy austro-węgierski arcyksiążę składają się na doskonałą mieszankę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie.




Krótko po tym jak 19 razy Katherine pojawiła się w Empiku już miałam zamiar ją kupić. Od samego początku miałam pewność, że książka podbije moje serce. John Green zawsze wie co zrobić bym rozpłynęła się w zachwytach nad jego kolejnym dziełem, za co go kocham i podziwiam. Możecie mi zarzucić to, że tylko mam dla niego same plusy, ale taka prawda. Jakoś nie mogę znaleźć nic co by mi się nie spodobało albo nie było na takim poziomie do jakiego przywykłam.

Bohaterowie szybko zdobyli moja sympatię i wkroczyli do mojego życia. Są tak wyjątkowi i niesamowici, że chciałabym ich poznać jeszcze lepiej, ale niestety nie jest to możliwe co mnie dobija. Colin z swoją obsesją na punkcie anagramów, nauki i odkrycia czegoś niezwykłego bardzo mi się spodobał. Sam mógł nie wiedzieć, że to co mówi jest pełne humoru, ale dla mnie były to najlepsze momenty w książce. Jednak Hassan nie odstępował Colina nawet na krok! Obaj wręcz prześcigali się w rozśmieszaniu mnie do łez. Nigdy chyba nie spotkałam się z tak zabawną parą. Nie mówię, że książka nie była też wzruszająca, ani niepoważna, ale zdecydowanie przeważał w niej humor za co serdecznie dziękuje. Bo czym byłoby nasze życie bez odrobiny śmiechu?

Wiecie już, że 19 razy Katherine bardzo mi się podobało, oczywiście jeszcze nie czytałam kilku książek Greena, choć "mam je na półce". Tak to jest jak pożyczam książki. Debby uznała, że Szukając Alaski jest dużo lepsze, ale obecnie jeszcze nie mogę się z nią zgodzić lub zaprzeczyć. Właściwie to jestem zdania, że każda książka Johna Greena jest fantastyczna, więc nie ma co się spierać. 


Jeszcze raz serdecznie polecam przeczytać. Może będzie to wasza pierwsza książka tego autora i wprowadzi ona Was w jego cudowny świat, a może już jakaś czytaliście i utwierdzi Was tylko w przekonaniu, że warto. Nie ważne do jakiej z tych grup należycie. Zawsze warto przeczytać. Ja właśnie takiej zasady się trzymam i tylko czasami żałuję.



Cytat z książki:
"Masz taką wartość, jak to, co jest dla ciebie ważne."