wtorek, 20 stycznia 2026

354. Krew zdrajcy - Monika Grabowska

Tytuł oryginału: Krew zdrajcy
Cykl: Spętani klątwami [1]
Autor: Monika Grabowska
Wydawnictwo: Nowe Strony
Ilość stron: 476
Gatunek: fantastyka, fantasy, romantasy
Setki lat temu zdradzona królowa rzuciła na Incarceris okrutną klątwę. By się przed nią ochronić, Elfy Słońca otoczyły swoją krainę magiczną barierą i choć udało im się uniknąć tragicznego losu, żaden mieszkaniec nie czuje się bezpieczny. Obszar spowity klątwą nieustannie się powiększa, a katastrofa wisi w powietrzu. Ophelia Altensol, córka królewskiego doradcy, nigdy nie pasowała do obrazu idealnej rodziny wykreowanego przez jej rodziców. Przez lata było to jej największym zmartwieniem – aż do chwili, gdy niewinnie zapowiadający się wieczór zmienił wszystko. Z wyrodnej córki stała się wariatką, a seria tragicznych wydarzeń doprowadziła do przerażającego odkrycia. Zdesperowana, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i wyruszyć na poszukiwanie odpowiedzi. Udaje się na przeklęte ziemie, gdzie w mroku czai się śmierć oraz pewien tajemniczy elf o niejasnych motywach. Wkrótce Ophelia zdecyduje się połączyć z nim siły, by dotrzeć tam, gdzie być może znajduje się rozwiązanie zagadki. [opis wydawcy]

Mniej więcej rok temu przeczytałam dylogię Tajemnice Króla Shepherda, która ujęła mnie swoim mrocznym, baśniowym, dusznym klimatem. Długo szukałam czegoś podobnego i mogę stwierdzić, że "Krew zdrajcy" jest temu chyba najbliższa. Jeśli obawiacie się zbyt podobnego vibe’u, wiedzcie, że "Okno..." było bardziej baśniowe, a "Krew zdrajcy" bardziej klasycznym fantasy z elfami.

Jak wspominałam, lektura cechowała się wyjątkową atmosferą. Złowieszcza klątwa wisiała nad całą krainą, przez co, śledząc losy Ophelii, czułam ciągłe, unoszące się w powietrzu zagrożenie. Choć nie dało się ukryć pewnej schematyczności znanej z romantasy, autorka wplotła w historię oryginalne elementy świata i kilka zaskakujących decyzji bohaterów. Podczas gdy w pierwszej połowie książki zdarzały się chwile znużenia - częściowo przez styl, który nie zawsze pomagał w immersji - druga część znacznie podniosła poprzeczkę.

W wątku romantycznym momentami pojawiała się toporność, jednak, podobnie jak w wątku akcji, im dalej, tym lepiej. Ophelia była zdeterminowana, by za wszelką cenę osiągnąć swój cel, a tajemniczy Dagan okazał się świetnym kompanem i przewodnikiem tej podróży. Choć przewijało się wiele postaci, 99% uwagi skupiło się na Ophelii i Daganie, więc nie chcąc zdradzić najlepszych aspektów, pozostanę tu milczeć jak grób!

"Krew zdrajcy" to udany debiut, w którym znajdziecie świeżą kreację świata oraz interesujące motywy - klątwę, przeznaczenie, wędrówkę - i stawkę naprawdę wysoką: losy całej krainy. Osobiście byłam bardzo pozytywnie zaskoczona i z niecierpliwością czekam na premierę drugiego tomu!

Moja ocena: 8/10

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Nowe Strony

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał się post? Skomentuj! :)