środa, 14 września 2016

135. Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań - Cassandra Clare, Veronica Roth i inni...



Tytuł oryginału: Summer Days & Summer Nights: Twelve Love Stories
Cykl:  -
Autor: Leigh Bardugo, Nina LaCour, Libba Bray, Francesca Lia Block, Stephanie Perkins, Tim Federle, Veronica Roth, Jon Skovron, Brandy Colbert, Cassandra Clare, Jennifer E. Smith, Lev Grossman
Wydawnictwo: Otwarte, Moondrive
Ilość stron: 480
Gatunek: literatura młodzieżowa
Cytaty: 
"Jakkolwiek chciałoby się dostrzegać dobre strony, przeskoczyć prosto do przeszłości, kiedy wszystko będzie dobrze, prawda jest taka, że teraz jest t e r a z, kiedy miewa się trudności z oddychaniem i człowiek czuje się bezsilny."

"Muzyka jest potężną i tajemniczą siłą, ponieważ potrafi wydobyć z nas emocje, które głęboko skrywamy."

"Pragnienie, żeby czuć się lepiej to nic złego."

"Bo jeśli w s z y s c y jesteśmy głupcami, być może nie tak głupio jest się zakochać."

Geek filmowy podkochuje się w koleżance z pracy. Do zrobienia pierwszego kroku popycha go... zombie. Mark i Margaret utknęli w czasie. W kółko przeżywają ten sam dzień, 4 sierpnia. Chłopak w śpiączce i jego najlepsza przyjaciółka mają szansę powrócić do przeszłości i na nowo przeżyć najlepsze wspólne chwile. Co się stanie, jeśli jedno z nich postanowi zmienić bieg wydarzeń? Przejażdżki na motorze, skoki z klifu, seanse filmowe, szalone spiski animatorów w ośrodkach wczasowych, ogniska na campingu i zapach morza. (opis wydawnictwa)


Na pewno choć raz w życiu sięgnęliście po książkę ze względu na jej okładkę. Tak też było ze mną w tym przypadku. "Ktoś mnie pokocha" od razu przyciągnęła moją uwagę - brokat na okładce, kolorystyka przywodząca na myśl piękny zachód słońca i (o dziwo!) twarda oprawa z wszytą zakładką - jest to dla mnie idealne wydanie takiego zbioru. Dodatkowo aż 12 różnych historii miłosnych w lekkim (choć nie zawsze) klimacie lata, które właśnie zbliża się ku końcowi. Dobrze, wydanie wydaniem, ale czy treść zrobiła na mnie równie pozytywne wrażenie? 

Sięgając po "Ktoś mnie pokocha" spodziewałam się może czegoś odrobinę bardziej... intrygującego, choć nie mówię, że opowiadania nie są oryginalne. Myślę, że było to trochę spowodowane tym, że czytałam je jedno po drugim, a teraz widzę, że jest to raczej pozycja, którą warto przerywać, by czerpać większą przyjemność z lektury. Dwanaście autorów to przecież dwanaście koncepcji na opisanie rodzącego się uczucia, i w tej kwestii jestem zadowolona, bo każda historia była inna od poprzedniej, dostałam zarówno smutne opowiadania, opowiadania z klimatem fantasy, a także takie, w którym bohaterowie mówili do siebie np. per Panienko. 

Opowiadaniami, które najbardziej zapadły mi w pamięć podczas lektury "Ktoś mnie pokocha" są: "Byle nie miłość", w którym - jak możecie wydedukować z tytułu - bohaterowie zarzekają się, że się nie zakochają, choć planują różne miłosne intrygi względem innych, "Bezwładność" - piękna historia o wsparciu, miłości, walce o siebie i szczęście, "Za półtorej godziny skręć na północ", czyli opowieść o nie traceniu wiary w uczucie, które wydawało nam się być prawdziwe, oraz "Pamiątki", które wzbudziło we mnie sprzeczne emocje - zarówno złość jak i spokój.

Pomimo tego, że jest to zbiór opowiadań aż dwunastu pisarzy, to poziom między nimi jest według mnie wyrównany. Każdy z autorów ma inny styl, niektórzy piszą odrobinę podobnie, a do innych musiałam się przyzwyczaić, jedni mają humor, który od razu widać, a żeby zauważyć żarty drugich, trzeba się bardziej skupić. Zapomniałabym również o samym plusie tego, że gdy ma się ochotę na taką historię, ale nie na parę setną lekturę, to taka pozycja jest idealna. 

Podsumowując, "Ktoś mnie pokocha" to idealna lektura na chwile odpoczynku, albo takie momenty, kiedy nie mamy ochoty czytać bardziej złożonych historii. Polecam ją wszystkim romantyczkom (choć wiem, że znajdą się również męscy romantycy, którym lektura może się spodobać), zarówno młodszym jak i starszym (tak tak, Wy, którzy macie już nastoletnie zaloty za sobą z pewnością nie raz uśmiechniecie się na myśl o poczynaniach bohaterów tej książki). Nie żałuję, że dałam się skusić Empikowej promocji i cieszę się na myśl, że mogę mieć ten zbiór na półce, szczególnie, że zamierzam również bliżej Bożego Narodzenia zakupić do kompletu "Podaruj mi miłość", czyli 12 świątecznych opowiadań, które zaciekawiły mnie już  rok temu. 

"Smutek i gniew to nie jedyne uczucia, które warto czuć."

"Byłem szczęśliwy i zarazem smutny. Pomyślałem o tym, czym jest czas, o tym, że łamie nas każda sekunda, że bez przerwy tracimy chwile, gubiąc je jak pluszowy zwierzak wypełnienie, aż pewnego dnia te chwile się kończą i tracimy wszystko. Na zawsze. A jednocześnie zdobywamy sekundy, chwila po chwili. Każda z nich jest darem, a pod koniec życia siedzimy na wielkiej górze chwil. Przekraczającej wszelkie wyobrażenie. Czas ma obie te cechy."

Moja ocena: 9/10