czwartek, 29 września 2016

139. Uratuj mnie - Anna Bellon



Tytuł oryginału: Uratuj mnie
Cykl:  The Last Regret [1]
Autor: Anna Bellon
Wydawnictwo: Znak, OMGBooks
Ilość stron: 352
Gatunek: literatura młodzieżowa, new adult
Cytaty: 
"Umierać od środka to zgubić elementy układanki, która kiedyś była całością."

"Rzeczy, których chcemy, a te, które dostajemy, to nie to samo.[...] Co nie znaczy, że nie powinniśmy po nie sięgać."

"Z obecnością wroga da się oswoić, to brak przyjaciela jest bardziej bolesny."

"Czasem już poznając kogoś, wiesz, że będzie dla ciebie kimś ważnym. I nie mówię tu o miłości od pierwszego wejrzenia. Nigdy w nią nie wierzyłam. Wierzyłam natomiast w to, że każdy człowiek spotkany na naszej drodze nie staje na niej przypadkiem. Niektórzy mieli nas skrzywdzić, a inni uratować."

Maia przeżyła wypadek samochodowy, w którym zginął jej starszy brat. Teraz, trzy lata po wypadku, dziewczyna wciąż nie ustaje w poczynaniach, by żyć bez bliższych relacji z innymi ludźmi, a w szkole jest dziwadłem. Kiedy do miasta przeprowadza się Kyler, nikt nie potrafi przewidzieć, że zmieni on życie dziewczyny o 180 stopni. Jednak Kyler sam też nie ma łatwego życia i nie zamierza otwierać się przed każdym.

Czy dwójka nastolatków uratuje siebie wzajemnie zanim będzie za późno? Czy Maia postanowi zburzyć mury jakie wokół siebie zbudowała na przełomie trzech lat? Czy Kyler zwalczy swoje demony?


Opis "Uratuj mnie" brzmi jak typowa 'młodzieżówka', a jednak gdy o tej powieści usłyszałam, to wydawało mi się, że warto jej dać szansę. Przyciągnęła mnie informacja, że jest to polska sensacja Wattpada mająca ponad milion wyświetleń, bo skoro tysiącom ludzi spodobała się ta historia, to musi w niej być coś wyjątkowego. Nie myliłam się. Anna Bellon stworzyła coś ciekawego i pomimo tego, że nie jest to coś czego nigdy nie było, to czuć w jej dziele powiew świeżości. Nareszcie mogę powiedzieć z czystym sercem, że Polska doczekała się swojej autorki New Adult, która dorównuje pisarzom zza granicy!

Gdy tylko zaczęłam lekturę - przepadłam. Anna ma niesamowicie lekkie pióro, pisze językiem młodzieżowym, który nie pachnie fałszem. Kupiła mnie rozbrajającymi dialogami pomiędzy bohaterami, i nie raz i nie dwa zaśmiałam się pod nosem. Spodobało mi się to, że pomimo dużej dawki humoru i sarkazmu, autorka bez bawienia się w słodzenie przedstawiła realne problemy nastolatków, bo przecież w życiu nie zawsze jest łatwo, a ważne jest by potrafić się podnieść, lub otworzyć się na kogoś, kto nam w tym pomoże. 

Bohaterowie są przecudowni, po prostu nie da się ich nie lubić. Ostry język Mai, upór Kylera, żarty chłopaków z zespołu oraz ich wzajemne wspieranie się, było dobrą mieszanką. Relacje pomiędzy bohaterami w "Uratuj mnie" pokazują czystą prawdę o tym, jak wiele może zmienić obecność innych ludzi przy nas, oraz ich brak. Śledzenie postępów Mai i walki Kylera z problemami, jest naprawdę intrygujące, a sposób w jaki odbiera się całą powieść - niesamowity. Nie wyobrażam sobie, że można czytać słowa autorki i choć odrobinę nie wsiąknąć w historię nastolatków z zespołu The Last Regret.

Jako romantyczka, muszę powiedzieć coś o wątku, który jest w tej powieści nieunikniony, czyli o miłości między dwojgiem głównych bohaterów, którzy są również narratorami. Obawiałam się, że romantyczna strona tej książki zostanie potraktowana dość pospolicie, ale w "Uratuj mnie" spotkałam się z pewnego rodzaju delikatnością w tym temacie. Z przyjemnością obserwowałam (w tym samym czasie kibicując bohaterom w myślach) jak zaufanie tworzy przyjaźń, która powoli przeradza się w miłość, której bohaterowie - tak jak każdy z nas - potrzebują, mimo swoich obaw. 

Nie wiem co mogłabym jeszcze powiedzieć o tej książce, bo zależy mi, by zasiać w Was ziarenko zainteresowania historią Mai i Kylera, nie zdradzając Wam za dużo z lektury. "Uratuj mnie" jest po prostu świetną polską powieścią New Adult, i jestem pewna, że sięgając po nią, się nie zawiedziecie. Zaskakujące jest to, że do teraz mam wrażenie, że jest to książka choć w dużej mierze smutna, to pozytywna i napawająca nadzieją. Mam nadzieję, że wydawnictwo zdecyduje się wydać również inne dzieła Ani Bellon, bo  po tej lekturze, jestem zainteresowana jej twórczością. 
"Bo przyjaciele są nie tylko od pocieszania, gdy użalasz się nad sobą. Są od kopnięcia cię w tyłek, kiedy chcesz się poddać."

"Pewnych słów nie trzeba mówić na głos, nie trzeba ich wykrzykiwać, żeby zostały usłyszane. One po prostu zawieszają w przestrzeni między ludźmi. I trwają."

"Gdy życie daje nam drugą szansę, nie możemy jeszcze raz przeżyć przeszłości i naprawić swoich błędów. Możemy za to przeżyć resztę życia tak, jak tego chcemy. Tak, by już niczego nie żałować."

Moja ocena: 10/10

Za możliwość poznania tej książki dziękuję wydawnictwu Znak - OMGBooks