niedziela, 18 września 2016

136. Wstyd - Helen FitzGerald



Tytuł oryginału: Viral
Cykl:  -
Autor: Helen FitzGerald
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 296
Gatunek: thriller, kryminał
Cytaty: 
"Czy życie nie jest nudne, kiedy wiesz dokładnie, kim jesteś?[...] A czy życie nie jest przerażające, kiedy tego nie wiesz?"

"Nie mam już życia. Skończyło się."


Osiemnastoletnia Su wyjeżdża na wakacje ze swoją przyrodnią siostrą Leą, która niekoniecznie chce spędzić z nią ten czas. Po ostatnim wieczorze w Magaluf do sieci trafia film, na którym w jednym z hiszpańskich klubów Su zostaje zgwałcona przez dwunastu mężczyzn, których dopinguje jej siostra. Matka dziewczyn jest sędzią  i wie, że w tym przypadku żadne prawo nie zostało złamane, szczególnie, że na nagraniu widać jak Su wyraża na to zgodę, choć ewidentnie jest pod wpływem narkotyków. Mimo to, kobieta nie zamierza odpuścić winowajcom i na własną rękę zaczyna prowadzić śledztwo. W tym czasie skompromitowana i wystraszona Su ucieka od bliskich i stara się odnaleźć w nowej, trudnej rzeczywistości. 

Kto nagrał ten film i dlaczego go udostępnił? Czy Su znajdzie w sobie siłę, by stawić czoła rzeczywistości, czy może odpuści? Czy matce Su uda się odnaleźć winowajcę i ukarać go nie łamiąc prawa?


Na pewno każdy z Was słyszał o jakiejś 'dramie', która błyskawicznie rozeszła się po Internecie. Czy to w temacie książkowym - afera o autorach, czy też np. najszybciej wpadający mi do głowy film, w którym dwie dziewczyny mówią o tym, co zrobiły po koncercie jakiegoś zespołu. W Sieci jest tego mnóstwo. Zazwyczaj nie zastanawiamy się, jaką moc ma nasze udostępnienie jakiegoś nagrania, zdjęcia, a dokładniej, nie zdajemy sobie sprawy z tego, jaki wpływ mamy na życie przedstawiających go ludzi. "Wstyd" to obraz życia takich ludzi przed, w trakcie i po viralu, który rozprzestrzenił się na cały świat.

Helen FitzGerald w swej powieści przedstawia więcej niż jeden problem. "Wstyd" nie jest książką jedynie o kompromitującym nagraniu, które zaburzyło życie rodziny, to także opowieść o akceptowaniu swojej odmienności, oraz o wadze rodzinnych relacji. Su jako Koreanka zaadoptowana przez 'białą' rodzinę nigdy nie czuła się w pełni równa ze społeczeństwem, nie miała kompleksów ale interesowało ją to, jaka jest jej prawdziwa matka, czy gdyby się  z nią spotkała, czy ta zaczęłaby płakać i przepraszać Su za porzucenie? Czy ta matka, która sprowadziła ją na świat ją kocha? czy tęskni? czy żałuje, że oddała dziewczynkę? czy u jej boku mogłaby czuć się bardziej sobą? Dziewczyna, która była chowana 'pod kloszem' zostaje brutalnie powitana przez realia współczesnego świata, które sprawiają, że ta się zmienia i zaczyna bardziej doceniać miłość swojej przybranej rodziny.

Bohaterowie nie zrobili na mnie wrażenia. Jedynie matka Su odrobinę mi zaimponowała swoją determinacją i walką o godność rodziny, choć i to wrażenie było przyćmione jej nie do końca przemyślanymi działaniami i w ostatecznym rozrachunku zaskakującą jak na jej wiek naiwnością. Su przed viralem miała słabą wolę, próbowała przypodobać się swojej siostrze i jej przyjaciółkom rzeczami niezgodnymi z jej przekonywaniami, co prawdę mówiąc - było żałosne. Dopiero kiedy musiała sama zawalczyć o siebie, zdecydowała się ufać sobie i swojej intuicji, a nie społeczeństwu. Motyw autora nagrania był pospolicie prosty, a czytając o śledztwie sędzi Ruth  miałam nadzieję na coś bardziej... złożonego.

Książkę czyta się bardzo szybko, mimo iż nie jest to intrygująca pozycja. "Wstyd" miał duży potencjał, ale autorka wykorzystała go tylko w połowie. Duża dawka wulgarności, mało zabawnych momentów, bohaterowie zachowujący się według tych samych schematów, problemy po-adopcyjne i afera Internetowa to wszystko co znajdziecie w tej powieści. Jak dla mnie warto tylko ze względu na brutalnie prawdziwe pokazanie jak wielki wpływ na cudze życie może mieć jakieś nagranie wrzucone do Sieci. 

"Świat jest miejscem niebezpiecznym nie tylko z powodu tych, którzy czynią zło, ale również tych, którzy na to patrzą i nic nie robią" (Albert Einstein)

Moja ocena: 5/10