poniedziałek, 31 marca 2025

302. Język Smoków - S.F. Williamson

Tytuł oryginału: A Language of Dragons
Cykl: Język Smoków [1]
Autor: S.F. Williamson
Wydawnictwo: Aura
Ilość stron: 400
Gatunek: Fantastyka, fantasy
Rok 1923. W Londynie ulice wrzą od protestów, władza walczy z rebeliantami i sprzymierzonymi z nimi smokami, a Vivian Featherswallow skupia się na byciu idealną obywatelką oraz dostaniu się na staż z badań smoczych języków. Nagle jej rodzina trafia do aresztu, a Viv, chcąc im pomóc, zostaje przestępczynią. Nie mając wyboru, przyjmuje tajemniczą pracę zaproponowaną przez rząd. W Bletchley Park odkrywa, że została zwerbowana jako łamaczka kodów. Jeśli rozszyfruje sekrety Języka Smoków, ocali bliskich – jeśli nie, zginą wszyscy. Z czasem zaczyna rozumieć, że świat, w którym dorastała, jest bardziej niebezpieczny, niż kiedykolwiek przypuszczała.

"Język Smoków" zapowiadał się niesamowicie przez motywy i cudowne wydanie. Dostałam obietnicę wspaniałej historii i już na wstępie mogę Wam powiedzieć, że jestem zachwycona!

Smoki w tej powieści są obecne w codzienności ludzi, ale w wyniku wojen i podpisanego porozumienia pokojowego, zyskały one rangę obywateli drugiej kategorii. Ludzkość doświadczyła zabójczego gniewu smoków w Bułgarii, i od tamtego momentu uciska je, chcąc utrzymać je w ryzach. Bardzo podoba mi się motyw rebelii, skorumpowanego rządu, podziału klasowego, wojny i spisków. 

Nie jest to leciutka lektura, ale płynie się przez nią wyśmienicie. Autorka z namaszczeniem podkreśla rolę języka i tłumaczeń, przez co cała powieść zyskuje dodatkową wartość. Pierwszy raz spotkałam się z tym, by tak pięknie opowiadać o lingwistyce. Akcja choć nie gna na łeb na szyję, to bardzo wciąga. Praca w Bletchley Park jest opisana klimatycznie, ośrodek ma swoją aurę tajemnicy i niebezpieczeństwa. 

Główna bohaterka jest idealnym przykładem moralnie szarej postaci. Viv musi wybierać, co jest w stanie poświęcić - dla rodziny i dla społeczeństwa - a wybór ten wcale nie jest dla niej prosty. Choć można by jej wiele zarzucić, to rozumiejąc jak bardzo nasiąknięta była propagandą, nie potrafiłam jej winić w 100%. Podobał mi się wątek jej dawnej przyjaciółki, a także przedstawienie innych uczestników badań rządowych. Pojawił się tu lekki wątek romantyczny, w klimacie YA, którego nie do końca byłam fanką, ale ta relacja nie była najważniejsza.

Jestem zauroczona tą powieścią! Jeśli planujecie przeczytać jakiś smoczy tytuł, to całą sobą polecam "Język Smoków"! Dostaniecie tu vibe podobny do dark akademii, piękne spojrzenie na języki, a do tego rebelię, niebezpieczne smoki, a to wszystko okraszone ludzkimi problemami z przebaczeniem i poświęceniem. Może nie zaprzyjaźnicie się z główną bohaterką (choć jest dla niej nadzieja!), ale zaręczam, że warto po ten tytuł sięgnąć. Jest to perełka smoczych powieści i czekam na więcej!
"Obywatele nie powinni się bać swoich premierów. To premierzy powinni bać się swoich obywateli."
Moja ocena: 10/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Aura

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał się post? Skomentuj! :)