poniedziałek, 2 lutego 2026

357. To nie jest kraj dla singli - Felicia Kingsley

 Tytuł oryginału: Non è un paese per single
Cykl: -
Autor: Felicia Kingsley
Wydawnictwo: Flow Books
Ilość stron: 400
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Gdy królowa włoskich romansów spotyka Jane Austen… Witajcie w Belvedere in Chianti – urokliwym miasteczku w sercu Toskanii, gdzie każdy zna każdego, a kawalerów można policzyć na palcach jednej ręki. Tutejsze życie toczy się w rytmie festynów, plotek i rodzinnych kolacji. Jednak wszystko się zmienia, gdy w okolicy pojawiają się Char­les Bingley – pełen uroku Anglik, który dziedziczy lokalną posiadłość, oraz jego równie atrakcyjny przyjaciel Michael D’Arcy. Wieść o ich przyjeździe elektryzuje całe Belvedere. Matki już snują plany matrymonialne dla swoich córek. Jedyną osobą, która nie poddaje się tej gorączce serc, jest Elisa – dawna przyjaciółka Charlesa i Michaela. Gdy wszyscy wo­kół szukają okazji do romansu, ona próbuje odkryć, co tak naprawdę kryje się za nagłym powrotem mężczyzn. Czas dziecięcych zabaw minął, a między Elisą a Michaelem narosły tajemnice, niewypowiedziane słowa i uczucia, których nie da się już dłużej ignorować. Czy dawni przyjaciele staną się wrogami… Czy też wśród kieliszków chianti, talerzy pappardele­ i komicznych nieporozumień odkryją, że łączy ich wiele więcej, niż kiedykolwiek przypuszczali? [opis wydawcy]

Sięgając po romans od Felicii pewne są trzy rzeczy: 
1) apetyt wzrośnie przez włoskie jedzenie
2) będzie sporo śmiechu
3)  romans będzie poprowadzony z wyczuciem

Tym razem autorka ulokowała akcję w słonecznej Toskanii, a konkretnie w posiadłości z winnicą, w której mieszka i pracuje Elisa wraz z rodziną. Od pierwszych stron czuć klimat małego, włoskiego miasteczka, w którym każdy każdego zna, plotki niosą się szybciej niż smsy, a starsze pokolenia zawsze mają coś do powiedzenia.

Akcja rozpoczyna się spotkaniem dawnych przyjaciół z dzieciństwa po kilkunastu latach, które okazuje się wyjątkowo niefortunne. Michael, przybywający do Toskanii w interesach właściciela winnicy - sprzecznych z interesami głównej bohaterki - już na starcie nagrabił sobie u Elisy nieprzemyślanym komentarzem. Przez część książki miałam trudność, by go polubić, gdyż jego charakter nie do końca do mnie przemawiał. Na szczęście z czasem zarówno bohaterka, jak i ja mu wybaczyłyśmy, a wtedy mogłam w pełni delektować się lekturą.

Momentami interakcje Elisy z Michaelem ocierały się o szczeniackie zagrania, by chwilę później ustąpić miejsca scenom, przy których rozpływałam się jak przy najlepszych komediach romantycznych. Mimo kilku zgrzytów świetnie bawiłam się, śledząc ich przemianę oraz stopniowy rozwój uczuć - wyczuwalnych zresztą na długo przed tym, nim ich duma pozwoliła im się do nich przyznać. Pragnę wspomnieć, że autorka bardzo dobrze radzi sobie z tworzeniem romantycznej atmosfery, bez przesadnego er0tyzmu - czuć w jej książkach napięcie, pożądanie, ale podoba mi się brak scen s*ksu co kilka stron. 

Czas spędzony przy tej powieści uważam za bardzo udany! Felicia staje się moim pewniakiem pod kątem rom-comów. Jeśli lubicie klimat Toskanii, Dumy i Uprzedzenia, przekomarzających się bohaterów, serdeczną atmosferę, jaką tworzą wokół siebie włoskie rodziny, to jest to powieść idealna dla Was! W tę styczniową szarugę, nie mogłam sobie wybrać bardziej słonecznej historii, więc jeśli tęsknicie za ciepłem letnich dni, to sięgnijcie po nową Kingsley.

Moja ocena: 8/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Flow Books.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał się post? Skomentuj! :)