Tytuł oryginału: Cisza między nami
Cykl: : Druga połowa [1]
Autor: Katarzyna Fiołek
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 448
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Czasem to nie my wybieramy dom. Czasem to on wybiera nas. Po latach spędzonych we Włoszech Alicja wraca do Polski. Zmęczona gwarem Sardynii marzy tylko o miejscu, w którym zapomni o rozczarowującym małżeństwie. Na skraju Puszczy Kampinoskiej znajduje dom – cichy, otulony zielenią, jakby czekał właśnie na nią. Miejsce, w którym wszystko zwalnia, a ona może wreszcie usłyszeć własne myśli. Spokój nie trwa jednak długo. Za sąsiedzkim płotem pojawia się Bartosz – introwertyczny, zdystansowany scenarzysta, zbyt poukładany, by polubić włoską impulsywność nowej mieszkanki puszczy. Od pierwszego spotkania wiadomo, że to nie będzie łatwa relacja – każde z nich uciekło od poprzedniego życia i każde ma rany, których czas nie zagoił. Ale chcą czy nie, mroźna zima wystawia ich na najważniejszą próbę, a puszcza – piękna i tajemnicza – coraz mocniej splata ich losy. Czy pomoże też ukoić wewnętrzne burze i pokaże ścieżkę do serca drugiego człowieka? [opis wydawcy]
To już szósta powieść Katarzyny Fiołek, a ja wciąż powtarzam to samo: czas spędzony przy książkach autorki to czas dobrze wykorzystany, pełen nadziei i przekonania, że życie ułoży się tak, jak powinno.
Zamiast Bieszczad akcja dzieje się w Puszczy Kampinoskiej, która jest czymś o wiele większym niż samo tło dla historii Alicji i Bartka. Piękne opisy przyrody przeplatały się z dynamicznymi, naturalnymi dialogami, dzięki czemu mogłam poczuć się, jakbym naprawdę była przy bohaterach, a oni istnieli naprawdę.
Alicja to kobieta po czterdziestce, stawiająca na siebie - wolny duch, zraniona dusza, która wie, czego potrzebuje, i wyniosła lekcje z przeżytych doświadczeń. Jej dość niecodzienna przeprowadzka do domku w puszczy to tylko początek historii. W końcu za płotem, na tym dzikim odludziu, mieszka jedynie gburowaty, tajemniczy Bartek, któremu nie w smak nowe sąsiedztwo… A może to dla niego szansa, by pogodzić się z przeszłością i wyrwać się z pustelniczego stanu? Ich relacja bardzo naturalnie i powoli się rozwijała, nie brakowało w niej sąsiedzkiej ironii, co świetnie rozładowywało napięcie.
Bardzo podoba mi się wątek rodzinny i przyjacielski - Alicja, wracając z Sardynii po wielu latach, próbuje nawiązać więź z siostrą, z którą niemal całe życie rywalizowała. Temat odbudowywania potrzeby obecności i pielęgnowania więzi jest przedstawiony bardzo dojrzale. Autorka nie owija w bawełnę, pisze o tym, czego doświadczają kobiety w przeróżnych życiowych scenariuszach. Byłam poruszona momentami niewypowiadanej frustracji, żalu, ulgi i wyrozumiałości.
Patrząc z perspektywy czasu, od momentu debiutu autorki do teraz, jestem pod ogromnym wrażeniem jej rozwoju pisarskiego. Wciąż pozostaje tą samą Kasią, której styl jest lekki i dynamiczny, a równocześnie głębia uczuć - to, jak poprzez swe powieści potrafi poruszyć w człowieku przeróżne struny - z książki na książkę ewoluuje w coś coraz bardziej namacalnego. Jeśli poszukiwaliście powieści obyczajowej pełnej emocji i życia takim, jakim jest, to nie musicie szukać dalej - „Cisza między nami” sama się poleca!
Moja ocena: 9/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem MUZA
.png)
Ta książka jest już u mnie i niebawem będę ją czytała.
OdpowiedzUsuń