Tytuł oryginału: Battle Mage: Aquila
Cykl: Mag Bitewny [0.5]
Autor: Peter A. Flannery
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 763
Gatunek: fantastyka, fantasy
Na Utraconych Ziemiach Ferocji rozbrzmiewa krzyk, który nigdy nie ustaje. Demon zrodzony z najgłębszych czeluści piekła przybył, by skazić ludzką duszę i ją posiąść. Aquila Danté i jego smok - Tân od lat stanowią zaporę, której legiony piekła nie potrafiły przebić. Wszystko zmienia się, gdy na ich drodze staje demon zwany Kosiarzem Dusz. Podczas gdy Aquila toczy z nim morderczy pojedynek, a w domowym zaciszu rodzi się jego syn Falko - los szykuje dla wojownika okrutny cios. Zmagając się z żałobą i intrygami magów, Aquila musi zmierzyć się z najgorszym: łuski jego smoka zaczynają ciemnieć. A jak powszechnie wiadomo, czarne smoki to odwieczni wrogowie ludzkości. Czas lojalności nieubłaganie dobiega końca. Jedni bohaterowie upadają, nowi powstają do walki z piekielną siłą. A Aquila musi zwyciężyć, choćby jego własny los miał zostać przypieczętowany. [opis wydawcy]
Odkąd w „Magu Bitewnym” został poruszony temat Aquili, jego losy nie mogły mi wyjść z głowy. Bardzo chciałam dowiedzieć się, jak dokładnie doszło do pewnych wydarzeń, dlatego bez zawahania sięgnęłam po historię ojca Falko.
Między ciężkimi starciami ludzkości z opętanymi armiami wroga (którym przewodzi przerażający Kosiarz Dusz) a przełomowymi wydarzeniami z życia rodzinnego bohaterów toczy się opowieść o buncie, mrocznych tajemnicach i zabójczych w skutkach kłamstwach. Opisane w tej części wydarzenia mają istotny wpływ na to, w jakim położeniu znajdują się ludzie w historii znanej z „Maga Bitewnego”, a autor postarał się, by wciąż były one zaskakujące i angażujące.
Bardzo łatwo przywiązałam się do postaci Aquili, który cechuje się niesamowitym poczuciem honoru i odpowiedzialności. To one motywują go do dalszej walki z demonami, wbrew wszelkim przeciwnościom i sabotażom. Doceniam pogłębienie relacji jeźdźca ze smokiem, a także przedstawienie trudności, z jakimi zmagali się Tan i Aquila. Świetnie było poznać młodszego Symeona oraz kilku bohaterów, których losy splotły się z Falkiem. Rozdziały poświęcone innemu Magowi Bitewnemu - Bellatorowi, łamały mi serce, a równocześnie wyczekiwałam w nich na przełom.
Ponownie sporą część powieści zajmują opisy, ale w przypadku tak epickich bitew, licznych manewrów i wojennej codzienności nie dałoby się bez nich obyć. Budują one atmosferę oraz snują wizję tego fantastycznego świata przed moimi oczami. Choć niektóre wątki interesowały mnie mniej (uchodźcy), a inne bardziej (magowie), to dzięki przeplataniu ich między sobą nie odczuwałam nadmiernego znużenia.
Historię piszą zwycięzcy i właśnie o tym jest „Aquila”. Jeśli szukacie powieści o honorze, poświęceniu, zdradach, rycerzach, wojnach, smokach i demonach, w tym uniwersum dostaniecie pełny pakiet. W związku z wydarzeniami z zakończenia bardzo czekam na „Frelsunę”, zapowiedzianą przez autora, gdyż muszę poznać dalsze losy pewnych bohaterów.
Moja ocena: 8/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Fabryka Słów.
.png)
Wiem, komu mogłabym polecić tę książkę. Mój kuzyn na pewno będzie nią zainteresowany.
OdpowiedzUsuń