Tytuł oryginału: The Beasts We Raise
Cykl: The Broken Citadel [2]
Autor: D. L. Taylor
Wydawnictwo: Aura
Ilość stron: 288
Gatunek: fantastyka, fantasy, romantasy
Nowo mianowana pryma Mancella desperacko stara się utrzymać pokój, chociaż wszystko rozpada się na jej oczach: kraj, rodzina i ona sama. Rodzące się uczucie do Silvera napełnia jej serce nadzieją – aż do chwili, gdy w Domenie Klifów pojawia się prym Reltas, żądając ręki Mance. By uniknąć wojny, która zniszczy jej domenę, pryma będzie musiała przyjąć oświadczyny Reltasa. Nawet jeśli zrani to Silvera i ją samą. Mance nie jest jednak na to gotowa. Aby uniknąć małżeństwa z rozsądku, musi szukać sojuszników wśród innych władców i nauczyć się kontrolować swoje nowe moce. Porażka może doprowadzić do katastrofalnej wojny, a ofiar będzie więcej niż tylko dwa złamane serca. [opis wydawcy]
Po zaskakujących wydarzeniach z finału „Bestii Pogrzebanych” przyszedł czas na domknięcie dylogii. Wszystko zmierzało do happy endu Mancelli i Silvera, więc byłam ciekawa, co autorka zaplanowała dla bohaterów…
W związku z narzuconymi oświadczynami Reltasa (którego rodzina walczyła z przodkami Mance) pryma podróżowała do regionu wrogiego władcy, by tam znaleźć sposób na uwolnienie się ze zobowiązania. Bardzo się cieszę, że Taylor rozwinęła inne krainy oraz temat ich mieszkańców. Dodatkowo magia mieszkańców krain stawała się coraz bardziej spaczona i nieprzewidywalna, więc możecie mi wierzyć - akcja była naprawdę wciągająca.
Jeśli pierwszy tom mogłabym określić jako metaforę pokonywania traumy, to „Bestie Wyzwolone” przepięknie symbolizują życie po niej. Tak jak w rzeczywistości, po ciężkich doświadczeniach trzeba żyć dalej, a Mancella zaczyna właśnie się z tym mierzyć. Jako czytelniczka mogłam być świadkiem jej przemiany: z zahukanej nastolatki zmienia się w młodą kobietę, która stara się naprawić krzywdy i nie wpaść w przerażające ją, znane schematy. W tym wszystkim wspiera ją Silver, który ma swoje demony, ale wobec księżniczki zawsze okazuje pomoc, miłość i zrozumienie. Taylor przedstawiła trudności w ich relacji romantycznej, kładąc nacisk na emocje. Każde z nich musi coś przepracować, a ich zmagania są wrażliwym sygnałem dla czytelnika, mówiącym o tym, jak ważne są szczerość i akceptacja w relacjach.
Dylogia „The Broken Citadel” wyróżnia się na tle wielu historii, a określenie jej jako YA romantasy absolutnie nie spłyca jej wartości. To opowieść pełna niesprawiedliwości, nieświadomej krzywdy, poświęcenia oraz refleksji, że nie można wiecznie uciekać od trudniejszych części nas samych. Towarzyszenie Mancelli i Silverowi w ich drodze ku uzdrowieniu (nie tylko samych siebie - ale nic nie zdradzam, czytajcie tę książkę!) było emocjonującym przeżyciem, poruszającym we mnie przeróżne struny. Patronowanie tej historii to dla mnie zaszczyt!
Moja ocena: 10/10
Współpraca [Patronat medialny] z wydawnictwem Aura
.png)
Gratuluję objęcia patronatu nad tym tytułem. Widać, że ta historia dostarczyła Ci wielu emocji i skłoniła do głębokich refleksji nad przemianą bohaterów. To wielkie wyróżnienie promować książkę, która ocenia się tak wysoko. Życzę udanej współpracy z wydawnictwem i wielu czytelników, których zainspiruje Twoja recenzja.
OdpowiedzUsuń