piątek, 2 stycznia 2015

15. Neva- Sara Grant

Tytuł oryginału: Neva
Cykl: -
Autor: Sara Grant
Wydawnictwo: MAK Verlag
Ilość stron: 320
Gatunek: Powieść młodzieżowa, dystopia 
Moja ocena: 7/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu:  Książkowe wyzwanie 2015 *ma tylko jedno słowo w tytule*, Książkowe podróże *przyszłe USA, Kopuła*

Najlepsze cytaty:
"Kiedy już o czymś wiesz, nie sposób pozbyć się tej wiedzy"

"-Nie mamy wpływu na to, co czujemy- [...]
- Ale mamy na to, co robimy."

Kopuła to istny raj: wszyscy są podobni fizycznie,czyli nie ma tu podziału na ładnych i brzydkich,  Rząd dba o rodziny, otacza specjalną troską dzieci, panuje tu ład i porządek. Ale czy na pewno? Szesnastoletnia Neva od zawsze "karmiona" przez Rząd takimi informacjami ma już dosyć. Dosyć tego, że czuje się nader kontrolowana przez Rząd, że jej życie jest z góry zaplanowane, oraz tego, że nie może nawet spytać gdzie znikają ludzie, a w tym jej babcia. Ryzykując życie razem z przyjaciółką Sanną planuje bunt, który ma zwrócić uwagę ludzi na kłamstwa Rządu. 

Czy Neva znajdzie odpowiedzi na swoje pytania? Czy poza Kopułą istnieje życie? 

Po książkę sięgnęłam, bo skusiła mnie jej stosunkowo mała popularność, oraz fabuła. Lubię powieści o tematyce antyutopijnej, ponieważ ciekawią mnie wizje autorów co do naszej przyszłości. Od "Nevy" oczekiwałam zwyczajnych paru godzin relaksu. Nie oczekiwałam, że książka ta będzie genialna, zmieni moje poglądy na niektóre sprawy, lub utwierdzi mnie w nich. Nie zawiodłam się.

Sama historia jest dobra- mała cywilizacja odcięta od reszty świata, obłuda Rządu i kontrolowanie przez niego życia mieszkańców, nastolatka, która chce coś zmienić, oraz zakazana miłość. No dobrze, przyznaję, że to banalny schemat, ale mimo to wielu z nas do takiego ciągnie, czyż nie? Akcja w powieści jest jak pociąg- rozkręca się coraz szybciej, aż w końcu zwroty akcji są obłędne i trzeba się skupić by za nimi nadążyć. To był plus "Nevy", bo pod koniec nie wiedziałam co jak się rozwiąże, bo autorka ciągle mnie zaskakiwała.

Tytułowa Neva nie zawładnęła mym sercem (Sanna i Braydon również tego nie zrobili) ale  nie wpłynęło to dla mnie na jakość poznawania tej historii opowiadanej z jej punktu widzenia. Nie jest to tak, że bohaterowie są źle wykreowani, bo nie są. Każde z nich ma swoją przeszłość, tajemnice, pragnienia i obawy.

Książka jest napisana prostym językiem, autorka pisze ciekawie. Najbardziej chyba spodobały mi się cytaty. Cytaty i zwroty akcji. Wiem, że "nie ocenia się książki po okładce", ale mnie się podoba, skromna, odzwierciedlająca jednolite życie w kopule.

"Neva" to książka, która według mnie nie wpływa na czytelnika. Jeśli szukacie książki, która jest o odwadze, poświęceniu, miłości, takiej, która będzie miłą odskocznią od życia codziennego to śmiało, sięgnijcie po nią! Mimo jej wad, wcale nie żałuję spędzonego nad nią czasu.
"Rząd może kontrolować opady śniegu, ale nie ma wpływu na kształt płatków"