wtorek, 6 stycznia 2015

16. Więzień Labiryntu- James Dashner

Tytuł oryginału: The Maze Runner
Cykl: Więzień Labiryntu [1]
Autor: James Dashner
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 424
Gatunek: Powieść młodzieżowa, dystopia
Moja ocena: 10/10
Recenzja bierze udział w wyzwaniu:  Książkowe wyzwanie 2015  *autorem jest mężczyzna*, Książkowe podróże *prawdopodobnie przyszłe USA*


Najlepsze cytaty:
"Zapomni o wszystkim, co dziwne. Zapomni o wszystkim, co złe. Zapomni o tym i nie spocznie, dopóki nie rozwiąże tej zagadki i nie znajdzie stąd wyjścia."

"Chciałabym ci w ten sposób powiedzieć, że gdybyś umarł, to bym cię zabiła."

Thomas nic nie pamięta. Kiedy drzwi windy stają otworem, a jego oczom ukazuje się Strefa, ten zdaje sobie sprawę, że nie wie nic o swojej przeszłości. Kiedy pytania "Dlaczego...?", "Jak...?" i "Czy...?" przeplatają się ze strachem, samotnością oraz dezorientacją, w Strefie zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Labirynt znajdujący się poza bezpiecznym terenem staje się jeszcze groźniejszy, a tajemnicza, pierwsza w Strefie dziewczyna i ostatnia Njubi przyniosła ze sobą jedynie krótkie przesłanie " Nic już nie będzie takie same.". 

Czy z Labiryntu naprawdę da się uciec? Kim jest Theresa i co ją wiąże z Thomasem? 

Obok "Więźnia Labiryntu" nie mogłam przejść obojętnie. Ta książka działała na mnie jak magnes i mimo iż miałam w planach uczyć się do szkoły, bo przecież przerwa świąteczna tak szybko minęła, to nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam dziś ponad 200 stron. Myślę, że warto jeszcze wspomnieć, że jeżeli którzyś z Was oglądali film przed przeczytaniem książki, tak jak ja, będą zaskoczeni ilością zmian wprowadzonych przez reżyserów filmu. 

Fabuła książki jest według mnie genialna. Niemal zawsze nie byłam pewna co się zaraz wydarzy, bo autor bardzo długo trzyma czytelnika w napięciu. Ciągła akcja, ciekawi bohaterowie, przypatrywanie jak Thomasowi w końcu (po ponad połowie książki) nasuwa się rozwiązanie zagadki, oraz bardzo ciekawe przedstawienie samego Labiryntu i jego krwiożerczych tajemnic, składa się na bardzo dobrą książkę.

Sami bohaterowie są jak dla mnie bardzo dobrze wymyśleni. Z miejsca polubiłam Thomasa, Chucka, Newta i Theresę. Tę ostatnią za ciekawy charakterek, a ich wszystkich za swój sposób myślenia, oryginalny humor i upór. Ci "źli" również wywarli na mnie dobre wrażenie. Gally broni swoich przekonań jak lew, a to przecież bardzo ważna cecha. 

"Więzień Labiryntu" to książka napisana z wielkim humorem. Mimo poruszania bardzo ważnych kwestii, zauważyłam, że autor idealnie rozładowywał napięcie zabawnymi sytuacjami i odzywkami bohaterów. To również wpłynęło na moją ocenę, bo nie przyznałabym maksymalnej  oceny książce, w której jest tylko krew, śmierć, strach i okrucieństwo. Przyznajcie, że to brzmi zabawnie: "Zawrzyj twarzostan!" Autor specjalnie dla mieszkańców Strefy utworzył słowa, które sprawiają że "więźniowie" jeszcze bardziej podkreślają swoją własną, małą społeczność. Sztamak, njubi, klump, i purwa, to tylko pare ich przykładów, których tłumaczenia dowiecie się podczas czytania książki. Samo zakończenie książki było dla mnie wielkim zaskoczeniem, jak i istota istnienia Labiryntu. 

Podsumowując, "Więzień Labiryntu" to powieść idealna dla osób chcących poczytać o odwadze, tajemnicy, odnajdywaniu siebie, poświęceniu i nadziei. James Dashner stworzył bardzo dobrą, unikalną książkę, której dalszej części nie umiem się wprost doczekać.

"Jednak szczęście wyrwano im z serc. Miłość z ich życia."