piątek, 22 maja 2015

49. Karmazynowe niebo - Mateusz Stypułkowski


Tytuł oryginału: Karmazynowe niebo
Cykl: -
Autor: Mateusz Stypułkowski
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 381
Gatunek: Science Fiction
Moja ocena: 5/10
Najlepsze cytaty:
"Ludzie doceniają skarby, jakie posiadają, dopiero w obliczu tragedii."

"Jedyną prawdą, jedynym niepodważalnym faktem na świecie jest to, że ludzkość sama sprowadza na siebie nieszczęścia."

Witajcie w Polsce XXI wieku. Kraju, który już dawno nie przypomina tego, w którym przyszło nam żyć. Karmazynowe chmury, powstałe na skutek użycia toksycznych broni w czasie wojen, spowijają niebo, a zabójstwa i przemoc szerzy się na ulicach i w urzędach. Broń biologiczna, eksperymenty na ludziach, bezsensowne wojny na Bliskim Wschodzie i supernowoczesny narkotyk burzą do końca zachwiane podstawy kraju. 

Czy historia opowiadana w szkołach jest zgodna z prawdą? Czy przelew krwi można usprawiedliwić? Czy człowiek może ufać samemu sobie?


Kiedy tylko zobaczyłam okładkę "Karmazynowego nieba", wiedziałam, że nie przejdę obok tej książki obojętnie. Po przeczytaniu opisu pewna byłam, że taka książka musi być fantastyczna, więc skierowałam się do wydawnictwa z pytaniem o tą lekturę, która po paru dniach do mnie przyszła. Liczyłam, że autor przygotował świetną powieść science-fiction na poziomie niektórych anglojęzycznych pozycji, tylko "liczyłam" to w tym wypadku słowo kluczowe.  

Gdy zabrałam się do lektury zorientowałam się, że ta książka nie ma jednej fabuły, gdyż jest ona podzielona na różne osoby i miejsca.  Zabieg ten był dobry ze strony poznania wykreowanego przez autora świata, jego problemów i zasad. Czułam jednakże lekką irytację, gdy poznając jakiegoś bohatera i jego życie, ów wątek nagle się urywał. Podobał mi się pomysł autora na naszą przyszłość o ile zastosowanie tu słowa "podoba" jest adekwatne, gdyż była to rzeczywistość trochę straszna. Wizje jakie podsuwa nam w tej powieści Mateusz Stypułkowski są bliskie temu, co już się dzieje a nawet zaryzykuję tu stwierdzenie, że jest to dość realne przedstawienie przyszłości naszego świata, z paroma wyjątkami.

Nie wiem co powiedzieć o bohaterach "Karmazynowego nieba", bo większość została wprowadzona do akcji by po parudziesięciu stronach z niej zniknąć. Najbardziej w pamięć zapadła mi postać Dalii Dessalines pracującej w Biurze ds. Kryzysowych, która była bardzo inteligentna. Nie mogłam jednak bliżej jej poznać, gdyż jej wątek również się urwał. Bohaterowie tej książki są często przerażeni, smutni, pełni nadziei, zdegustowani tym co ich otacza oraz władzą. Niektórzy jednak są krwiożerczy i przerażający tak, że czytając o nich miałam chyba dość dziwną minę.  

Książkę tę czyta się dość szybko jednak są w niej fragmenty, które mi się dłużyły. Jest to jednak powieść na tyle intrygująca by godziny mijały niespostrzeżenie. Oprócz zwyczajnych opisów przedstawionego świata, były momenty dość brutalne i krwawe. Chciałabym Wam przytoczyć pewną sytuację, gdyż rozumiem, że nie każdy lubi o pewnych rzeczach czytać a inni za to przepadają za takimi chwilami. Wyobraźcie sobie, że pewna osoba w tej książce składając (szyderczy) pocałunek przegryza innej osobie tkankę i odgryza jej wargę. Cóż, co kto lubi.

"Karmazynowe niebo" Mateusza Stypułkowskiego to oryginalna lektura science-fiction, która przedstawia przerażającą wizję świata przyszłości. Nie zamierzam Wam jej polecić, ale odradzenie również nie jest mym zamiarem. Jeśli jesteś zainteresowany, śmiało sięgnij po tę powieść, może Tobie bardziej przypadnie do gustu? Ja pozostaję po lekturze z mieszanymi - nie negatywnymi - odczuciami, ale nie żałuję że poznałam kolejną historię tego typu. Niestety nie mam dziś dla Was więcej cytatów gdyż ta powieść nie jest w nie bardzo bogata. Zostawiam Was jednak z obietnicą konkursu, który odbędzie się niebawem. :)

Za możliwość poznania tej książki dziękuję wydawnictwu Novae Res