niedziela, 21 czerwca 2015

55. Dwa życia Kiki Kain - M.A. Trzeciak


Tytuł oryginału: Dwa życia Kiki Kain
Cykl: -
Autor: M.A. Trzeciak
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 234
Gatunek: powieść obyczajowa
Moja ocena: 7/10
Najlepsze cytaty:

"Jestem w stanie tylko odtwarzać rzeczywistość, nigdy nie potrafiłam sama jej kreować."

"Każdy z was oczekuje ode mnie bycia kimś innym. I ja się tym kimś staję. masz pojęcie jakie to jest męczące?"

Radon i Teodor wraz z przyjaciółmi spotykają się w knajpie "Uszy Jamnika", by opowiadać sobie różne historie i inspirować się wzajemnie. Pracująca od niedawna w lokalu, tajemnicza Karolina Klementyna Kain staje się najnowszym tematem tworzonych przez obu artystów historii. Świat mężczyzn trzęsie się w posadach, gdy obaj rywalizują o prawo do Kiki, oraz odkrycia przed nią jednego z wielu sekretów jej życia. Radon i Teodor widzą jednak kobietę zupełnie inaczej i każdy ma odmienny plan na jej przyszłość. 

Co się stanie, gdy Radon zechce chronić kobietę, a Teodor za wszelką cenę wyjawić jej prawdę? Kim tak naprawdę jest Kika Kain? 

Stworzenie lektury, w której życie tytułowej bohaterki jest przedstawiane oczyma mężczyzn, którzy ją kochają, było na tyle przekonujące, że bez czytania opinii innych sięgnęłam po tę książkę. "Dwa życia Kiki Kain" to powieść obyczajowa, która wyróżnia się na tle wielu pozycji swojego gatunku ze względu na swą oryginalność. M.A. Trzeciak nie poszła na łatwiznę i stworzyła spójną, acz trochę pogmatwaną historię.

Po napisaniu powyższego zdania zdaję sobie sprawę z tego, że muszę wyjaśnić ten antagonizm. Otóż, wszystkie wątki się ze sobą łączą, każda sytuacja nie jest wspomniana bez powodu, co tworzy bardzo dobrą sieć wydarzeń. Podczas lektury jednak pogubiłam się i nie wiedziałam już co jest tworem wyobraźni bohaterów a co jest realne. Rozumiem, że wielu osobom może to przypaść do gustu, ale mnie jakoś zbytnio zrobiło zamieszanie w głowie. 

Pomysł autorki bardzo mi się spodobał, gdyż chyba każdy z nas zastanawiał się co o nim myślą inni, jak wyglądamy w ich oczach. Podzielenie książki "Dwa życia Kiki Kain" na rozdziały Radona i Teodora były według mnie bardzo ciekawym elementem. Mężczyźni ci, są przyjaciółmi, jednak wiele ich różni, co sprawia, że z zainteresowaniem obserwowałam ich relację. Głównym wątkiem powieści jest wyobraźnia i to jaki ma ona wpływ na ludzi. W odpowiedniej ilości może stworzyć coś pięknego, w innych zniszczyć człowieka, zmienić go, ograniczyć. 

Wszyscy bohaterowie powieści są bardzo wyraziści. Spotkania w knajpie były naturalne, a każdy z ich uczestników był przedstawiony indywidualnie. Podobało mi się to, że autorka nie opisała ich tym samym schematem, że mieli różne poglądy i cechy. Sama Karolina jest zagadką właściwie do ostatniej strony książki i nawet po jej skończeniu nie byłam pewna jaka właściwie jest, a jedyne słowo jakie mi się z nią kojarzy to "zagubienie". Radon jest człowiekiem, który woli ukrywać bolącą prawdę, tworzyć pozory spokoju. Zdecydowanie bardziej polubiłam Teodora, który mimo obaw, z podniesioną głową stawał naprzeciw problemom. 

M.A. Trzeciak pisze ciekawie, wie jak poprowadzić akcję, by czytelnik nie potrafił się od niej oderwać. Widać, że nie jest to jej debiut literacki, gdyż ze strony stylistycznej nie widziałam niedociągnięć. Ubolewam trochę nad małą ilością cytatów, które zaznaczyłam, ale nie przeszkodziło mi to w odbiorze tej powieści. Sama książka jest swego rodzaju jedną, wielką nauką  moralną, która w przyjemny sposób jest przyswajana przez jej odbiorcę.

Podsumowując, "Dwa życia Kiki Kain"  M.A. Trzeciak to powieść oryginalna, która choć nie zawładnęła mym sercem, pozostanie w mej pamięci ze względu na swą wyjątkowość.  Jest to książka łamiąca schematy powieści obyczajowej, pozostawiająca czytelnika zamyślonego. Jeśli lubicie czytać książki, które po lekturze skłaniają do myślenia, to jak najbardziej polecam Wam tę pozycję. 

Za możliwość przeczytania powyższej książki dziękuję wydawnictwu Novae Res