piątek, 29 sierpnia 2025

329. Szóstka wron - Leigh Bardugo

Tytuł oryginału: Six of Crows
Cykl: Szóstka wron [1]
Autor: Leigh Bardugo
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 496
Gatunek: fantastyka,  fantasy
Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków. Jeden niewykonalny skok. Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne:
– włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy)
– uwolnić zakładnika (a ten może rozpętać magiczne piekło, które pochłonie cały świat)
– przeżyć dostatecznie długo, żeby odebrać nagrodę (i ją wydać) 
Kaz potrzebuje ludzi wystarczająco zdesperowanych, żeby wraz z nim podjęli się tej samobójczej misji, oraz dostatecznie niebezpiecznych, żeby ją wypełnili. Wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście – razem mogą być nie do zatrzymania. O ile wcześniej nie pozabijają się nawzajem. [opis wydawcy]

"Szóstka wron" to książka, o której od dekady słyszy się w bookmediach. Sama często czułam się zachęcona do lektury, lecz dopiero ostatnio zakupiłam i przeczytałam tę powieść. Żałuję! Żałuję, że dopiero teraz!

Z początku ciężko było mi się wgryźć w styl Bardugo, lecz gdy tylko się przyzwyczaiłam, to nie mogłam oderwać się od lektury! Autorka w bardzo dynamiczny sposób podzieliła narrację między bohaterów, dzięki czemu nie tylko mogłam każdego z nich lepiej poznać, ale i nie mieć czasu na nudę. Fabuła była pełna momentów, które przykuwały uwagę i powodowały szybsze bicie serca. Wszystko kręciło się zarówno wokół niemożliwej misji jak i bardzo ograniczonego zaufania członków ekipy Kaza.

Wspomniany Kaz Brekker był prawdziwie szary moralnie - to nie stylizowany na bad boya bohater, a zdolny do zła członek Ketterdamskiego gangu. Jego poczynania były intrygujące, a umiejętność planowania i działania pod presją imponujące. Bardzo spodobały mi się Inej oraz Nina - choć dziewczyny były w mniejszości, to nadrabiały swoimi niepowtarzalnymi charakterami. Poza tym, każdy bohater przewijający się w powieści był bardzo dobrze wykreowany, niezależnie czy był to ktoś z pierwszoplanowych postaci czy epizodycznych. 

Autorka pomimo wplecenia wątków romantycznych nie zapomniała o innych elementach tej historii, dzięki czemu był to cudowny a nie dominujący dodatek. Atmosfera świata stworzonego przez Leigh była bardzo wyczuwalna. Krainy pełne niebezpieczeństw - różnorodne pod kątem kultury, wierzeń - były dopracowane i przekonujące. Z uwagą śledziłam losy bohaterów, ich przemiany, zdrady, kruche sojusze i decyzje, które mogły skutkować najgorszym wynikiem z możliwych...  Wątek misji w niedostępnym więzieniu był świetny!

"Szóstka wron" to napakowana akcją historia grupki wyrzutków, którzy są gotowi zrobić wszystko, byle tylko zdobyć cel. Pełni uprzedzeń, nieufności i zatargów z przeszłości bohaterowie skradli moje serce - tak, ta banda młodych złodziei, oszustów była do tego zdolna! Jest to powieść, którą mogę polecić absolutnie każdemu - jest uniwersalna, porywająca, zaskakująca i niesamowicie oryginalna.

Moja ocena: 10/10

1 komentarz:

  1. To dobrze, że summa summarum udało się poczuć klimat tej książki.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał się post? Skomentuj! :)