sobota, 11 kwietnia 2015

38. Malownicze. Tajemnica bzów - Magdalena Kordel [przedpremierowo]


Tytuł oryginału: Malownicze. Tajemnica bzów
Cykl: Malownicze [3]
Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 400
Gatunek: Powieść obyczajowa
Moja ocena: 9/10

Najlepsze cytaty:
"Dobra pamięć w pewnych okolicznościach może stać się przekleństwem."

"Czasem nie można nic więcej zrobić, tylko być."

Malownicze. W uroczym miasteczku w Sudetach, sprzedawczyni sklepu z starociami gubi pierścionek rodowy. Odnalazłszy go Madeleine oddaje go jego właścicielce - podeszłej wiekiem Leontynie. Z pozoru wszystko wraca do normy, ale staruszka odczuwa potrzebę podzielenia się z Magdą historią biżuterii, a i ta jest zaintrygowana. Dodatkowo Leontyna szuka wsparcia u kobiety, z powodu tajemniczego mężczyzny, który co dzień staje przed wystawą jej sklepu. Podczas wzajemnych odwiedzin Leontyna wspomina swoją młodość, a Magda poznaje niesamowite historie z czasu, gdy Polska była okupowana. 

Dlaczego Leontyna opowiadając o przeszłości mówi o sobie Zosia? Kim jest mężczyzna i czego chce od kobiety? Czy jest możliwe powrócenie do przeszłości, która boli, ale też poucza?


Po książkę sięgnęłam z powodu impulsu, przeczucia (zaskakujące, że o przeczuciach opowiada też ta powieść), że mimo iż opis niezbyt mnie zaciekawił, to powinnam dać jej szansę. Teraz bardzo się cieszę, że to zrobiłam, bo lektura zrobiła na mnie duże wrażenie. "Malownicze. Tajemnica bzów" mimo iż jest trzecią częścią serii, stanowi odrębną, spójną całość. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z autorką i tym cyklem, a mimo to nie czułam niedosytu informacji. Powieść ta opowiada o wojnie, tajemnicy, miłości, marzeniach, zemście, smutku ale i sile, jaką każdy z nas ma w sobie choć tego nie wie. 

Książka jest podzielona na "dziś" i "lata 1914-1944", co sprawia, że samo opowiadanie Leontyny jest swoistą podróżą w przeszłość. Razem z bohaterami możemy odkrywać minione czasy, czuć ich niepokój o przyszłość i bliskich. Podobało mi się to, jak autorka poprowadziła tę historię, że zastosowała motyw tajemnicy, oraz, że mimo iż coś tam podejrzewałam, to gdy przeczytałam ostatnie strony książki "Malownicze..." powiedziałam na głos "O matko..." co choć nie było zbyt inteligentne, to idealnie wyraziło moje odczucia.

Choć do tej książki podchodziłam sceptycznie, to z bohaterami się zżyłam i żal mi było się z nimi pożegnać. Szkoda, że nie istnieją naprawdę, bo z chęcią bym z nimi piła herbatę i słuchała opowiadań. Mimo iż myślałam, że są mi obojętni, to ostatecznie te myśli odeszły, gdy w pewnym momencie zakręciły mi się łzy w oczach. Leontyna zaimponowała mi tym, że mimo iż wiele w życiu przeszła, to nadal była silna i przetrwała. Podobał mi się jej entuzjazm Zośki, która nie chciała być taka jak wszyscy i wkurzało ją to, że ludzie zachowują się według wykreślonych zasad. Magda to naprawdę dobra słuchaczka, która nigdy nie łamała obietnic i nie poddawała się w chwilach, kiedy bycie matką dawało jej mocno w kość. Podczas czytania czułam się jakbym razem z bohaterami dorastała, walczyła ale i cieszyła się, odzyskiwała nadzieję.

Autorka ma bardzo przyjemny styl, nim się obejrzałam, setki stron przeleciały mi przed oczami, a ja w ogóle tego nie odczułam. Opisy są istotną częścią tej powieści, ale nie są one w żadnym calu męczące, a Magdalena Kordel świetnie opisywała zarówno przytulne miasteczko, jak i wojenne Lwów i Warszawę. "Malownicze..." jest również pełne ciekawych cytatów oraz prawd życiowych. Spokojnie, książka nie jest wyłącznie poważna, znajdują się w niej również chwile bardzo zabawne, przy których można się rozluźnić. 

Uważam, że "Malownicze. Tajemnica bzów" Magdaleny Kordel jest bardzo dobrą pozycją, zarówno dla młodych jak i starszych. Mnie jak najbardziej przypadło do gustu i mam nadzieję, że ci z Was, którzy również dadzą jej szansę będą tak jak ja zadowoleni. Na koniec zamieszczam Wam jeszcze pare cytatów, które zwróciły moją uwagę w czasie lektury.
"Strach czasami bywa zdrowy. To taki przebłysk intuicji naszych przodków."

"Wiem, że marzenia są niezbędne do życia, ale niektóre bywają niebezpieczne. Szczególnie, kiedy się spełniają."

"Ale czy człowiek może nad wszystkim panować? Jednak nie bardzo - jemu nie udało się kontrolować serca. Choć bardzo, naprawdę z całych sił się starał."

Za możliwość przeczytania powyższej powieści z całego serca dziękuję wydawnictwu Znak