środa, 22 kwietnia 2015

42. Hopeless - Colleen Hoover


Tytuł oryginału: Hopeless
Cykl: Hopeless [1]
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 424
Gatunek: Powieść młodzieżowa
Moja ocena: 9/10

Najlepsze cytaty:
"Nie ma pojęcia, jak dużo pamiętam, i co to oznacza dla mojego serca, mojej duszy, mojego umysłu i mojej wiary w drugiego człowieka."

"Boję się, że to w ogóle ostatni raz, kiedy coś czuję."

"Samo uczucie jest piękne, ale wysiłek, jaki trzeba podjąć, by je ukryć, jest o wiele za ciężki."

Adoptowana przez Karen w wieku pięciu lat Sky niebawem skończy osiemnaście lat. Dnia, gdy po raz pierwszy idzie do liceum w pobliskim sklepie spotyka Deana Holdera, który ją przeraża ale i intryguje. W czasie kolejnego przypadkowego spotkania z chłopakiem Sky poznaje jego inną naturę i stara się go zrozumieć. Młodzi wzajemnie się przyciągają, ale oboje ukrywają przed sobą prawdę, co sprawia, że ich znajomość jest bardzo burzliwa. Jednak, gdy uświadamiają sobie, co do siebie czują, kłamstwa muszą wyjść na jaw, co sprawi, że ich życie diametralnie się zmieni.

Co w przeszłości nastolatków było prawdą? Czy warto odrzucić wzajemne uprzedzenia? Czy życie Sky i Holdera naprawdę jest hopeless?

Przyznaję - byłam do tej książki uprzedzona, bo gdy widzę jak ludzie się nad czymś rozpływają to zastanawiam się czy aby nie przesadzają. Tak więc gdy tylko w mojej szkolnej bibliotece pojawiła się ta pozycja musiałam zaspokoić swą ciekawość. Już od pierwszych stron widziałam, że autorka ma ciekawy warsztat, co sprawiło, że pochłonęłam ją w dwa dni. Choć powinnam ten czas przeznaczyć na uczenie się do egzaminów, to ksiażka "Hopeless" jest tak intrygująca, że nie mogłam się od niej oderwać.

Choć fabuła może się wydawać oklepana, to autorka stworzyła oryginalną, poruszającą powieść, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Choć wiele rzeczy przewidziałam, to nie czułam się znudzona czy wręcz wkurzona, co mnie samą zdziwiło. Dlaczego tak było? Nie wiem, ale to raczej wskazuje na to jak dobra jest ta powieść, i że tworzy ona więź z czytelnikiem, tak że ten może zgadnąć co zrobi dany bohater. To nie jest wyłącznie książka o miłości dwojga nastolatków, ale o uczuciu, które pomaga zmierzyć się z przeszłością, która nie zawsze jest godna pozazdroszczenia. 

Sky, Holder, Karen i Six to postacie, które zapadają w pamięć, ponieważ są bardzo dopracowane, chociaż Six z tej czwórki chyba najmniej, ponieważ reszta ma swoją przeszłość bardziej rozwiniętą. Sky zaskoczyła mnie tym, jaka była silna a Holder swą wrażliwością. Przyjaciółka dziewczyny to szalona postać, która zaczyna przygodę Sky z szkołą po wcześniejszym uczeniu się w domu. Podobała mi się ich więź, która pokazała, że nawet gdy Six wyjechała do innego kraju, to została ze Sky przyjaciółkami. Odrobinę zgrzytało mi przedstawienie uczuć głównych bohaterów, ale to takie tam moje wymysły. 

Książkę czyta się łatwo, autorka nie przynudza, bo ciągle coś się dzieje. Jest ona podzielona na to co się dzieje teraz i wspomnienia z przeszłości. Pozwalają one lepiej odebrać całą historię i emocje bohaterów. "Hopeless" jest skarbnicą cytatów oraz sytuacji opisanych tak, że razem z bohaterami się śmiałam ale i smuciłam. Powieść ta porusza takie tematy jak samobójstwo czy przemoc, co sprawia, że zawiera też przesłanie moralne. Oprócz treści podoba mi się również jej okładka, która ukazuje to, jak ważna jest możliwość oparcia się na drugiej osobie, gdy życie daje w kość.

"Hopeless" Colleen Hoover to jedna z tych książek, które w moim odczuciu zbyt szybko się kończą i jestem pewna, że jeszcze kiedyś do niej wrócę. Jak tylko będę miała możliwość, to przeczytam "Losing Hope", bo pragnę poznać tę historię oczami Holdera. Z całego serca Wam ją polecam, a jeśli już ją czytaliście, podzielcie się ze mną jaka była w Waszym odczuciu. Standardowo mam dla Was jeszcze cytaty, które zaznaczyłam podczas lektury.

"Niezależnie od tego, co się dzieje, życie toczy się dalej, czy ci się to podoba, czy nie, i nigdy nie możesz pozwolić sobie na to, żeby się zatrzymać i po prostu złapać oddech."

"Dalej istnieję i on też istnieje, ale nie istniejemy razem."

"Oddycham po to, żeby się upewnić, że jeszcze żyję, ponieważ to wcale nie wygląda na życie."