poniedziałek, 2 listopada 2015

Podsumowanie października



Witajcie!
Ostatnio czas mi strasznie szybko mija. Mam coraz więcej do robienia i muszę planować rzeczy z wyprzedzeniem, za czym niekoniecznie przepadam. Na szczęście w październiku zaczęłam bardziej umiejętnie łączyć szkołę z czytaniem i blogowaniem. Tylko, że niebawem przybędzie mi kolejne zajęcie, ale wierzę, że uda mi się na wszystko znaleźć czas. :) Zapraszam!

Książki przeczytane w październiku
1. Speculo - Tomasz Sobania (recenzja) 340 stron
2. 7 razy dziś - Lauren Oliver (recenzja) 384 strony
3. W śnieżną noc - John Green, Maureen Johnson, Lauren Myracle (recenzja) 312 stron
4. Girl Online w Trasie - Zoe Sugg (recenzja) 338 stron
5. Maybe Someday - Colleen Hoover (recenzja) 440 stron
6. Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik Niekrytego Krytyka - Maciej Frączyk (recenzja) 168 stron
Co łącznie daje 1982 strony, czyli ok. 64 strony dziennie.

Najwyżej oceniona książka: W śnieżną noc (9/10)
Najniżej oceniona książka: Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik Niekrytego Krytyka (5/10)

W październiku moja biblioteczka wzbogaciła się o 5 książek, z czego cztery już dla Was zrecenzowałam, a recenzję ostatniej zamieszczę w tym tygodniu. 
 


W październiku zaobserwowały mnie 2 nowe osoby (łącznie 130), którym dziękuję. Zapraszam Was również na fanpage na FB - Pisane Myślami, gdzie znajdują się linki do nowych postów, oraz bieżące informacje lub zdjęcia. 

W ubiegłym miesiącu miałam możliwość recenzować książkę od wydawnictwa Filia dzięki ich profilowi na Facebook'u więc polecam ich obserwować. Przyszła do mnie również propozycja otrzymania książek od Drageus Publishing House, co bardzo miło mnie zaskoczyło, więc niebawem znajdziecie również recenzje pozycji z wspomnianego wydawnictwa. 

Co u mnie?
1.Pisałam Wam, że dojdzie do mojego życia kolejne zajęcie... Jakiś czas temu w mojej szkole miałam godzinę lekcyjną z pewnym panem, który przedstawił uczniom mojego kierunku możliwość zatrudnienia bez względu na wiek w Zozolandii - czyli takim 'figloraju' dla dzieci (wiecie, konstrukcja z basenami z piłkami, zjeżdżalniami itp.). Fachowe określenie tego, kim miałabym być to animator czasu wolnego, czyli osoba, która - w tym przypadku - zajmowałaby  w ciekawy sposób czas dzieciom. Tak więc zdecydowałam, że chcę spróbować i w ubiegłą sobotę uczyłam się różnych tańców dla dzieci, malowania twarzy, przebiegu urodzin w takim miejscu, oraz oczywiście biegałam po całej konstrukcji z innymi osobami z kursu oraz dziećmi, które tam były. Jeden dzień nie wystarczy by dostać pracę - oczywiste, ale już wielką radość daje mi myśl o kolejnym szkoleniu w tamtym miejscu. Mam nadzieję, że uda mi się tam pracować za jakiś czas. Trzymajcie kciuki! :)
2.Poza tym, co chyba jeszcze ważniejsze, szykuję się do obchodzenia 1 roku bloga, oraz konkursu dla Was. Teraz nie będę się rozpisywać, bo to temat na inny post (który oczywiście pojawi się już 6 listopada w okrągłą rocznicę). W każdym bądź razie już teraz chcę Wam gorąco podziękować! 
3.Chcę Wam jeszcze przypomnieć o zakładce 'must read', w której możecie mi pisać propozycje ciekawych książek. :)

A jaki był Wasz październik? Czy czytaliście jakieś powyższe książki?