poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Przysłowiowa para TAG


Hey kochani!
Dwa miesiące temu (wiem, wiem - dawno) zostałam nominowana do tego TAG'u z okazji święta zakochanych przez LimoBooks, której z tego miejsca dziękuję. Pomimo iż walentynki są już dawno za nami, to miłość jest wiecznym uczuciem, więc mam nadzieję, że i tak spodobają się Wam moje odpowiedzi na pytania.
Możecie sobie włączyć utwory, które przytoczyłam do Was dla zbudowania lekkiego, miłosnego klimatu. :)



♥ Stara miłość nie rdzewieje
- para, która po jakimś czasie do siebie powróciła.
Laurel i Sky z książki "Kochani, dlaczego się poddaliście?" [ recenzja]. Ich związek idealnie pokazuje jak ważne jest, by być z kimś nie tylko wtedy gdy jest dobrze, ale też gdy pojawiają się problemy. Podkreśla również to, że mając drugą połowę, kochając ją, nie wolno zapominać o sobie i o swoich własnych problemach. Zwraca również uwagę na to, że trzeba poznać i zaakceptować siebie, by inni mogli zrobić to samo względem nas.

♥ Gdy masz miłość w sercu, stawaj na kobiercu
- para, która zdecydowała się na małżeństwo.
Ami i Maxon z serii "Selekcja". Właściwie to od początku wiedziałam, że tak się to wszystko skończy... Mogę jeszcze powiedzieć o Łucji i Tomaszu z powieści "Obietnica Łucji" [recenzja] i "Marzenie Łucji" [recenzja], którzy pomimo wielu przeciwności stanęli na ślubnym kobiercu.

♥ Kto się czubi ten się lubi
 - para, w której relacji pełno jest docinek i żartów z drugiej połówki. (oczywiście tych pozytywnych ;))
Lil i Jim (właściwie to Lilith i James) z książki "Zmienni" [recenzja]. Nie byłam do końca pewna, czy mogę ich tu zakwalifikować, bo teoretycznie nie doszło między nimi nawet do pocałunku. Ale są tak uroczy i ironiczni, że cóż, dla mnie są parą, nieoficjalną ale jednak! 

♥ Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta
 - para,a... a właściwie to typowy trójkącik miłosny.
Jedyny trójkąt, który przyszedł mi od razu do głowy to bohaterowie "Zmierzchu". Bella, Edward, Jacob są chyba najbardziej znanym trójkątem miłosnym... 

♥ Przyjaciół poznaje się w biedzie
- para, która wzajemnie się wspiera, niejednokrotnie sobie pomagała.
Katniss i Peeta z "Igrzysk Śmierci"! Nie oszukujmy się, gdyby nie to, że sobie ciągle pomagali na arenie i poza nią, to nie dotrwaliby do ostatniej części tej trylogii.

♥ Co w kobiecym sercu na dnie, to i diabeł nie odgadnie
- bohater/bohaterka, który/a nie potrafił(a) zdecydować się na jednego adoratora.
Rose z "Łowców potworów" [recenzja]. Zacytuję tu po prostu swój post na temat tej książki. "Rose choć sympatyczna, potrafiła mnie zirytować tym, że nie potrafiła ustalić czy woli słodkiego, opiekuńczego Ryana czy walczącego z potworami, odważnego Davida". To wszystko wyjaśnia, prawda? 
  
♥ Przyjaciela szukaj blisko, wroga daleko
 - para, która długo była dobrymi przyjaciółmi.
Rosie i Alex z powieści "Love, Rosie" [recenzja]. Jeśli dobrze mnie znacie, to pewnie wiecie, że uwielbiam tę historię! Oglądam film o tej samej nazwie średnio raz na miesiąc i ani trochę mi się nie nudzi. ♥


♥ Co komu pisane, to go nie minie
 - osoby, które prosiłabym o przekazywanie miłości dalej! (tzw. nominacje :D).
Jeśli masz ochotę stworzyć własną wersję powyższego TAG'u to śmiało możesz czuć się przeze mnie do tego nominowana/y! Jak tylko to zrobisz, to zostaw dla mnie linka, bym mogła do Ciebie zajrzeć :)

Podobają się Wam moje odpowiedzi? Zgadzacie się  z nimi, czy wręcz przeciwnie? 
Trzymajcie się ciepło! :*