środa, 1 lipca 2015

Podsumowanie czerwca


Witajcie! :)
Mimo iż Słońce nieźle grzeje, a basen kusi, by wejść do niego i zapomnieć o wszystkim, to przygotowałam kolejne już podsumowanie miesiąca. Myśląc w maju "czerwiec" widziałam się wygrzewającą i czytającą w pierwszych letnich promieniach Słońca, ale tak nie było (przynajmniej nie do końca). Sama nie wiem, jak mi się udało przeczytać siedem książek, gdyż nie był to leniwy miesiąc. Ale przejdźmy do konkretów... 


Książki przeczytane w czerwcu:
1. Requiem - Lauren Oliver (recenzja) 392 strony
2. Morze Spokoju - Katja Millay (recenzja) 456 stron
3. Mechaniczna księżniczka - Cassandra Clare (recenzja) 544 strony
4. Poza Czasem - Alexandra Monir (recenzja) 320 stron
5. Dwa życia Kiki Kain - M.A. Trzeciak (recenzja) 234 strony
6. Wróg - Charlie Higson (recenzja) 416 stron
7. Stalowe serce - Laven Rose (recenzja) 484 strony
Co łącznie daje 2846 stron, czyli ok. 95 stron dziennie

Najwyżej oceniona książka: Morze Spokoju (10/10)
Najniżej oceniona książka: Dwa życia Kiki Kain, Poza czasem (7/10)

W czerwcu moja biblioteczka powiększyła się o cztery powieści, które są egzemplarzami recenzenckimi od wydawnictw Novae Res i Znak.


Czerwiec przyniósł mi również kolejny powód do radości, aż 76 (łącznie 123) obserwatorów tegoż bloga. Bardzo gorąco dziękuję za to, że jesteście ze mną, za Wasze komentarze, wyświetlenia, obserwacje, like na Facebooku, które dają mi motywację, by kolejny miesiąc dzielić się z Wami opiniami o książkach. :)
Zapraszam jeszcze Was wszystkich na mój profil na FB oraz na Lubimy Czytać

Zorganizowana przeze mnie Wakacyjna Rozdawajka, do której mogliście się zgłaszać do 30 czerwca, będzie rozwiązana w tym tygodniu i możliwe, że już w piątek poznacie trójkę szczęśliwców!

Co u mnie?
Wakacje rozpoczęte, a ja nie wybieram się na żadne kolonie, ale nie zamierzam rozpaczać, bo przecież od czego jest rodzina i przyjaciele? Lato zapewne spędzę pomiędzy rodziną-basenem-książką-znajomymi i tak w kółko :D A Wy?
Jako, że są wakacje to zaczęłam biegać i powiem Wam, że to świetny sposób by od samego rana mieć dawkę pozytywnej energii. Nie uważam się za jakiegoś znawcę tego tematu, ale wiem, że wystarczą buty, woda i oczywiście dobre chęci, a samo 30 minutowe bieganie, w swoim tempie i bez presji może być ciekawym i zdrowym nawykiem.
Zastanawiałam się, czy nie oglądać jakiegoś ciekawego filmu raz na tydzień (naprawdę zaskakująco rzadko oglądam filmy), ale nie mam pomysłu na to, jakie by to mogły być dzieła. Może pomożecie? :)
Ach no tak! Koniec roku szkolnego, a w moim przypadku koniec gimnazjum. Nie mogę uwierzyć, że od września pójdę do nowej szkoły, ale bardzo się z tego powodu cieszę. Czy ktoś z Was jest w tej samej sytuacji co ja?  

Jaki był Wasz czerwiec? Zauważyliście jakieś książki dla siebie? Macie jakieś plany na wakacje?